Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

Ukraina oczekuje od Zachodu m.in. rakiet Patriot. "Piękne słowa to za mało"

Ukraina oczekuje "konkretnych działań". - Przekazanie Ukrainie systemów Patriot, samolotów F-16 czy czołgów Leopard to nie tylko obrona powietrzna, myśliwiec czy czołg. To także ważny akt wsparcia dla narodu, który (...) płaci najwyższą cenę za bezpieczeństwo Europy - napisał na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podoljak.

fot. Hajotthu, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59922415

„Żadne piękne słowa nie powiedzą więcej niż konkretne działania. Przekazanie Ukrainie (systemów) Patriot, (samolotów) F-16 czy czołgów Leopard to nie tylko obrona powietrzna, myśliwiec czy czołg. To także ważny akt wsparcia dla narodu, który przygotowuje się do przetrwania najcięższej zimy w historii i płaci najwyższą cenę za bezpieczeństwo Europy” – napisał Podolak na Twitterze.

W poniedziałek w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce, ambasador RP przy NATO, Tomasz Szatkowski, wskazał, że Sojusz rozważa obecnie trzy scenariusze pomocy Ukrainie. 

- Pierwszy to kwestia wysyłania sprzętu, [zastępującego ten] który jest niszczony w ramach ataków na sieci energetyczne, drugi - to obrona powietrzna, trzeci, ewentualnie, to systemy ofensywne, które mogłyby symetrycznie odpowiadać na ataki rosyjskie. Trzecia opcja z przyczyn politycznych jest mocno kontrowersyjna. Pierwsza opcja jest kosztownie trudna do wykonania, ponieważ koszt transformatora czy innych elementów często przewyższa koszt drona, który wysyła strona rosyjska. Opcja druga, obrona, też kosztowna, ale potencjalnie zapewniająca pewien parasol i to w sposób mniej kontrowersyjny. Dla wielu państw, które wspierają Ukrainę, rzeczą jeszcze bardziej kontrowersyjną niż przekazywanie obrony powietrznej, byłoby przekazywanie systemów ofensywnych

- powiedział Szatkowski.

Przyznał, że w samym NATO jest również "frakcja sprzeciwu", która uważa, że Sojusz jako organizacja nie powinien przekazywać broni Ukrainie.

Kilka dni temu, polski minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, odpowiadając swojej odpowiedniczce z Niemiec, wskazał, by proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał, "to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy".

Dzień później niemiecka minister obrony stwierdziła, że proponowane Polsce "Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO". Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
md
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo