Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Mieszkańcy Mariupola otrzymują wodę raz w tygodniu

Mer Mariupola Wadym Bojczenko poinformował , że ponad 100 tys. osób przebywających w Mariupola nie ma dostępu do wody pitnej, ponieważ okupacyjne władze wydają ją raz w tygodniu. - Ludzie czekają w kolejkach od czterech do ośmiu godzin - przekazał.

Autor:

 

"To katastrofa humanitarna" 

"Ludzie znajdują się na granicy śmierci, to katastrofa humanitarna. Trzeba zrobić wszystko, co możliwe, żeby otworzyć korytarz humanitarny i uratować te osoby"

- zaapelował samorządowiec. Do wpisu dołączono zdjęcie cywilów, którzy nabierają wodę do butelek wprost z kałuży na ulicy. 

Jak dodał Bojczenko, Rosjanie i ich miejscowi współpracownicy ograniczyli też mieszkańcom dostęp do żywności. "Jednocześnie miasto pozostaje bez oświetlenia, gazu i kanalizacji" - poinformował mer.

W okupowanym przez rosyjskie wojska Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy panuje katastrofalna sytuacja humanitarna - pomoc zapewniana przez samozwańcze władze (dostawy żywności, wody, środków higienicznych) wystarcza tylko dla niewielkiej liczby osób, utrzymuje się także zagrożenie wybuchem epidemii chorób zakaźnych, m.in. cholery.

Zełenski: "Ukraina potrzebuje pomocy"

"Ukraina potrzebuje pomocy: zaopatrzenia, żywności, broni i nowoczesnego sprzętu"

- powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu wideo na forum włoskiego Instytutu Międzynarodowych Studiów Politycznych (ISPI). Zaapelował, aby Unia Europejska traktowała jego kraj jako równego partnera.

W przemówieniu na obrady, trwające w Mediolanie Zełenski oświadczył: "To, czego chcemy, to końca wojny oraz tego, by nasza ziemia nie należała do nikogo innego".

"Chronimy nasze cele i wspólne wartości z Europą. Dla nas to jest czynnik jednoczący"

- mówił ukraiński prezydent, odnosząc się do planów przyznania jego krajowi statusu kandydata do Unii.

"UE powinna uważać nas za równego partnera"

 - zaznaczył.

Zauważył również: "Ukraina musi odrodzić się ze swoich popiołów. Musimy pozwolić ludziom wrócić do swoich domów. To powinien być nasz priorytet, bo inaczej będziemy mieli bezprecedensowy kryzys".

Wskazał: "Jedyny precedens, jaki mogę przywołać, to II wojna światowa. Rosja zniszczyła setki, tysiące miejsc. Teraz kontynuuje bombardowania Mikołajowa, który ma pół miliona mieszkańców oraz Słowianska, gdzie mieszkają setki tysięcy ludzi".

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej