W czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos odbyła się ceremonia inaugurująca Radę Pokoju, zainicjowany przez Donalda Trump organ międzynarodowy. Oprócz Trumpa dokument założycielski Rady Pokoju podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii.
W swoim wystąpieniu Trump powiedziała, że Rada będzie współpracować z ONZ. Głównym celem na najbliższy czas ma być dla Rady zażegnanie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Trump: Nawrocki wykonuje świetną pracę, ale musi zdobyć zgodę
\W drodze powrotnej z Davos dziennikarze zapytali Trumpa, czy to według niego możliwe, by takie kraje, jak Wielka Brytania czy Francja dołączyły do tworzonej przez prezydenta USA Rady Pokoju.
- Cóż, myślę, że będą chcieli. (...) Niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych (…). W większości krajów premier albo prezydent mogą to podpisać. Widzieliście wielu z nich dzisiaj. Proszę nie zapominać, że list (z zaproszeniem) został wysłany dwa dni temu. Mieliśmy już prawie 30 osób z bardzo ważnych krajów – odpowiedział Trump. Docelowo zaproszenia miały trafić do ok. 60 państw.
- Ale są niektóre kraje, takie jak Włochy… (Premier) powiedziała mi, że chce podpisać. (…) Ale myślę, że musi się zwrócić do swoich władz ustawodawczych. I tak samo było z Polską. (Prezydent) Powiedział: chcemy – przekazał Trump.
- Nawiasem mówiąc, on jest wspaniały. Karol wykonuje świetną pracę. Ale musi zdobyć zgodę. Niektórzy muszą zdobyć zgodę, inni nie muszą
– dodał prezydent USA.
Donald Trump na pokładzie Air Force One ponownie odwołał się do spotkania z Prezydentem Karolem Nawrockim w Davos.
— Max Hübner (@HubnerrMax) January 23, 2026
Zapamiętał sobie słowa Nawrockiego o wymogu prawnym ws. dołączenia Polski do Rady Pokoju.
"KAROL jest świetny.
Wykonuje kapitalną robotę".
Po imieniu już są 😉 pic.twitter.com/OSrKAjo98l
Prezydent: Opinia MSZ nie była do końca poważna
Karol Nawrocki zapewnił w czwartek, że jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju. Dodał, że przekazana wcześniej Kancelarii Prezydenta opinia MSZ w tej sprawie była „nie do końca poważna”.
[polecam:https://niezalezna.pl/polityka/enigmatyczna-notatka-msz-i-trzy-punkty-bez-tresci-palac-prezydencki-punktuje-rzad-ws-rady-pokoju/561864
Podczas konferencji prasowej prezydent Nawrocki powiedział, że choć nie złożył podpisu podczas uroczystości, to uczestniczył w niej.
– To (…) prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu, kwestie wojny między Izraelem a Palestyną – oświadczył Nawrocki.
– Natomiast w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce swojego podpisu nie złożyłem – dodał.
Przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej oznacza konieczność przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie o umowach międzynarodowych, także przy odpowiedniej uchwale Rady Ministrów.
Domański: Są ważniejsze zadania
Rząd wydaje się niezbyt przychylny do akceptacji członkostwa Polski w Radzie Pokoju.
W rozmowie opublikowanej w piątkowym wydaniu „Rz" minister finansów Andrzej Domański został zapytany o zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego do tworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju i powiązaną ze stałym członkostwem w tym gremium opłatą w wysokości 1 miliarda dolarów.
„Zacznijmy od tego, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe wymaga uchwały Rady Ministrów, a takiej uchwały dziś z całą pewnością nie ma. Po drugie, mówimy o bardzo poważnych zobowiązaniach prawnych, które musiałyby zostać szczegółowo przeanalizowane. A odpowiadając wprost: miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma. Są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie"
- powiedział Domański.