Komentujący przecierali oczy ze zdumienia i nie zostawili na publikacji Komisji Europejskiej suchej nitki.
Wielkie plany na rok 2026! Wcielamy w życie priorytety Europy, osiągając rezultaty, które mają znaczenie dla ludzi, biznesów oraz społeczności w całej UE
– zapowiedziała KE za pośrednictwem swoich social mediów.
Upiorne priorytety KE na 2026
Czym zatem są wspomniane "priorytety", które tyle znaczą dla KE w 2026? Oto i one:
- demokracja i europejskie wartości;
- równość płci;
- prawa LGBTIQ;
- bezpieczeństwo online;
- europejskie firmy;
- szybsza dekarbonizacja;
- innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji;
- bezpieczne emerytury;
- sprawiedliwe warunki pracy;
- zrównoważone finanse;
- inwestycje militarne.
Zaskakujące jest, czym Komisja Europejska wyraźnie nie chce się zajmować w 2026 roku - w domyśle dlatego, że to... już nie będzie problemem. Na liście znalazły się: wojna na Ukrainie, rosyjski gaz, zbyt wysokie ceny mieszkań, niestabilne zatrudnienie, nękanie w sieci, uzależniające algorytmy, skomplikowane warunki użytkowania produktów on-line i podziały.
Europejczycy załamani decyzjami Komisji Europejskiej
Komisja Europejska o swoich planach najwyraźniej zamierzała poinformować w sposób lekki i zabawny - wyszło jej to jednak dość przerażająco. Co prawda instytucja ta działa w oparciu o ogólną strategię, opracowywaną co 5 lat (każdorazowo przy nowej kadencji KE; obecna strategia obejmuje lata 2024 - 2029), jednak przypomnienie o niej i opublikowanie komunikatu w takim brzmieniu w momencie, gdy przez całą Europę przelewają się potężne protesty przeciwko umowie Mercosur, pokazuje poziom oderwania brukselskich komisarzy od rzeczywistości. Co gorsza, post ukazał się równo o 9:00 w ubiegły piątek, na kilka godzin przed podpisaniem negocjowanej od lat umowy UE - Mercosur, co zdecydowanie było tematem dnia w całej Europie.
Komentariat uznał komunikat KE za mało śmieszy żart. "Czy napisał to stażysta?"; "Czy to już konto parodystyczne?"; "Jeśli to konto parodystyczne, to wasze treści muszą być odpowiednio oznaczone"; "Czy to parodia czy naprawdę chcecie przyspieszyć swój upadek?"; "Jesteście obłąkani" - to główny przekaz, jaki wyzierał z reakcji odbiorców.
"UE od 20 lat priorytetowo traktuje „konkurencyjność”. Wciąż czekamy na tę część dotyczącą konkurencyjności".
The EU has prioritized 'competitiveness' for 20 years. Still waiting on the competitive part.
— Peter Girnus 🦅 (@gothburz) January 9, 2026
"Kliknij w link. Zobacz rezultaty twoich poprzednich, błazeńskich prób regulacji, które przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego i mierzalnie pogarszają życie twoich obywateli".
Clicks link. Sees result of your previous clownish attempts at regulation that have the opposite impact of your intentions and make your citizens lives measurably worse. pic.twitter.com/A8UUeng97J
— Ciaran Lee (@ciaran_lee) January 10, 2026
"Ciekawe, że 'priorytety Europy' nie wspominają o migracji ani deregulacji. Kim właściwie według was jest 'Europa'? Kimkolwiek poza unijnymi biurokratycznymi pasożytami?"
Interesting how "Europe's priorities" make no mention of migration or deregulation. Just who is "Europe" according to you? Anyone included besides the EU bureaucratic parasites?
— Honestamente (@HonestlyNaoSei) January 9, 2026
"Absolutnie okropne! Te priorytety są absurdalne!"
Absolutely horrible! The priorities are absurd!
— Gatis Budrēvičs 🇱🇻🏴 (@Gazatiziss) January 9, 2026