Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Podwójne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Wzrósł bilans ofiar śmiertelnych. Te nagrania mrożą krew w żyłach

Trwają akcje poszukiwawcze i ratownicze osób uwięzionych pod gruzami. Podwójne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Wenezuelę zbiera śmiertelne żniwo. Zdaniem ekspertów zginąć mogło nawet 100 tys. ludzi. W sieci pojawiło się wiele nagrań pokazujących siłę wstrząsów i straty jakie spowodowały. Wielu osobom cudem udało się wymknąć śmierci.

W nocy z czwartku na piątek minister zdrowia Carlos Alvarado przekazał, że w środowych trzęsieniach ziemi w Wenezueli zginęło co najmniej 235 osób, a 4,3 tys. zostało rannych.

W piątek po południu oficjalna liczba ofiar śmiertelnych jednak wzrosła. Jak przekazał p.o. prezydenta Wenezueli, Delcy Rodríguez, co najmniej 589 osób zginęło w środowych trzęsieniach ziemi, ponad 2980 zostało rannych.

Według ekspertów ostateczny bilans ofiar może być znacznie wyższy. Amerykańska służba geologiczna USGS, informując o silnych wstrząsach, oceniała, że mogło zginąć kilkadziesiąt tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób.

Na jednej z nieoficjalnych stron internetowych, gromadzących zgłoszenia o zaginionych, w rejestrze w piątek rano było już 50 tys. nazwisk.

Do akcji ruszył ciężki sprzęt? Dramatyczne sceny

Minister zdrowia powiedział, że największą liczbę zabitych i rannych potwierdzono w stanie La Guaira, który władze określiły wcześniej jako obszar klęski żywiołowej. Minister spraw wewnętrznych Diosdado Cabello potwierdził, że zawaleniu uległo tam ponad 100 budynków.

Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez i inni przedstawiciele najwyższych władz oraz dowódcy wojskowi przebywali w czwartek w La Guaira, gdzie spotkali się z miejscowymi urzędnikami. Ogłoszono wysłanie do regionu ciężkich maszyn i towarów pierwszej potrzeby.

Matka trójki dzieci, Dayana Delgado, z którą rozmawiała agencja AP, pytała z rozpaczą, gdzie jest ciężki sprzęt, który obiecały władze. - To mieszkańcy przekopują się przez zwalone budynki - powiedziała. Sama szuka swojego ośmioletniego syna.

Cristian Carreno wpatrywał się w swój blok mieszkalny, który niebezpiecznie przechylił się na bok. - Straciłem wszystko – powiedział. - Boję się, że w środku wciąż są ludzie, którzy nie mogli się wydostać - przyznał.

Brakuje sprzętu służącego do wydobywania ludzi przysypanych gruzami.

Słyszymy wołanie kobiety, która mieszkała na 11. piętrze. Rozmawia ze mną. Ale nie mamy narzędzi, nie mamy jak jej pomóc

– powiedział agencji AFP Antonio Bermudez.

W sieciach społecznościowych pojawiły się filmy, na których zarejestrowano głosy dochodzące spod ziemi: rozpaczliwe wołanie pogrzebanych żywcem, wołających o pomoc ludzi - przekazała agencja AFP.

Lisbeth Vazquez i jej rodzina szczęśliwie uciekli przez okna, gdy budynek się zapadał. - To było przerażające – relacjonowała. - Sąsiedzi na niższych piętrach są przysypani, próbujemy ich wydostać. Dani Rizo, inna ocalona mieszkanka budynku, powiedziała, że od środowej nocy słychać głos małej dziewczynki, uwięzionej pod ziemią.

Możemy ją wydostać, ale potrzebujemy koparki

– błagała.

Ministerstwo finansów USA wydało tymczasem decyzję o częściowym zniesieniu sankcji finansowych nałożonych na Wenezuelę. Licencja, która ma obowiązywać do października, zezwala na wszelkie transakcje związane z pomocą w usuwaniu skutków trzęsienia ziemi.

Pomoc płynie z całego świata

Wiele państw zaoferowało Wenezueli pomoc. Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez ogłosił w czwartek, że do jego kraju zmierzają już samoloty z ratownikami i zaopatrzeniem m.in. z USA, Kataru i Hiszpanii. Według mediów do Wenezueli dotarły już w czwartek samoloty z pomocą z Meksyku i Salwadoru.

Amerykańskie Dowództwo Południowe (SOUTHCOM) ogłosiło, że wysyła siły wojskowe do pomocy w usuwaniu skutków trzęsienia. Według komunikatu w operacji mają wziąć udział między innymi okręty i samoloty transportowe. Departament Stanu USA informował o przeznaczeniu 150 mln dolarów na wsparcie dla Wenezueli oraz wysłaniu do tego kraju specjalistycznych ekip ratowniczych.

Akcja pomocy humanitarnej jest utrudniona, ponieważ lotnisko międzynarodowe znajduje się w położonym na północ od Caracas stanie La Guaira, który poniósł największe straty. Port lotniczy zamknięto z powodu zniszczeń - przekazała agencja dpa. W La Guaira kataklizmem zostało dotkniętych 70 tys. rodzin - poinformował w czwartek wieczorem minister spraw wewnętrznych Diosdado Cabello.

Bez pomocy

- Nie zostawimy was samych – obiecał Cabello, zapowiadając działania ratunkowe i wsparcie dla mieszkańców kraju w postaci żywności i wody. W centrum stolicy setki osób spędziły noc w parkach, na parkingach i innych otwartych przestrzeniach, obawiając się wstrząsów wtórnych.

Choć wenezuelska telewizja państwowa pokazuje dramatyczne zdjęcia akcji ratunkowych, to początkowo widziano niewiele rządowych ekip poszukiwawczych poza Caracas - zauważyła agencja AP.

Podwójny wstrząs

Wstrząsy nastąpiły w środę ok. godz. 18 miejscowego czasu (o północy ze środy na czwartek czasu polskiego) na północy kraju. USGS poinformowała, że pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a 39 sekund później nastąpił silniejszy wstrząs o magnitudzie 7,5.

USGS podała, że były to najsilniejsze wstrząsy na tym obszarze (w promieniu ok. 250 km od epicentrum) od początku XX wieku. W całej północnej Wenezueli w ciągu ostatniego 100-lecia odnotowano jedynie pięć trzęsień ziemi o magnitudzie 7.0 lub większej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat