Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Nie możemy pomagać Ukrainie tak, jak robiliśmy to do tej pory". Francuska polityk z jasnym stanowiskiem

Kandydatka Zjednoczenia Narodowego (RN) na prezydenta Francji Marine Le Pen oceniła, że jej kraj nie może pomagać Ukrainie tak, jak robił to do tej pory. Zaznaczyła przy tym, że nie jest to „wrogi akt wobec Ukrainy".

Czy możemy dalej pomagać Ukrainie finansowo w takiej skali w jakiej robimy to teraz, co jest znaczące. I my mówimy, że nie możemy już tego robić

- oznajmiła w środę wieczorem Le Pen na antenie LCI.

Francuska polityk odnosiła się do wypowiedzi wiceprzewodniczącego Zjednoczenia Narodowego (RN) Louis Aliota, który udzielił wywiadu telewizji BFMTV. W odpowiedzi na pytanie o możliwość „zakręcenia kurka” z pomocą dla Ukrainy, Aliota odarł: „zakręcamy kurek” powielając to sformułowanie.

Jego wypowiedź spotkała się z ostrą krytyką ze strony kandydatów o innych poglądach.

"Już nie możemy"

To nie jest wrogi akt wobec Ukrainy. Możemy dalej ćwiczyć ich żołnierzy, ich armię, możemy dalej dostarczać im sprzęt, aby mogli się bronić. Jednak finansowo, nie możemy już. Już nie możemy

- zaznaczyła Le Pen.

Do tej pory w sondażach prowadzi Le Pen, której poparcie wynosi ponad 30 proc. Po drugiej stronie sceny politycznej przywódca skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon uzyskuje w sondażach około 15 proc. głosów.

Kandydatami centrum są byli premierzy Emmanuela Macrona. Edouard Philippe, który w sondażach dostaje między 14 a 21 proc., a poparcie dla Gabriela Attala wynosi między 6-15 proc.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat