Jak podała stacja CBS, Ratcliffe przybył do Moskwy na pokładzie samolotu transportowego C-17, którego lądowanie w Rosji wzbudziło wcześniej poruszenie. Telewizja poinformowała we wtorek popołudniu, że dyrektor służby wywiadowczej odbywa spotkania, lecz nadal nie ustaliła szczegółów na ten temat.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Według portalu Axios Ratcliffe wyruszył jeszcze w niedzielę, lądując najpierw w stolicy Łotwy, Rydze. Przed podróżą szefa CIA Waszyngton uprzedził Kijów, że wysyła wysokiej rangi delegację do Moskwy i poprosił o wstrzymanie uderzeń na rosyjską stolicę na czas tej wizyty.
Dotychczas ani władze USA ani Rosji nie potwierdziły tych informacji.
Jest to prawdopodobnie pierwsza wizyta Ratcliffe'a w Rosji na stanowisku dyrektora CIA. Jak zauważa CBS, CIA odgrywała znaczącą rolę w negocjacjach na temat wymiany więźniów z Rosją, w tym w sprawie uwolnienia dziennikarza „Wall Street Journal” Evana Gershkovicha. Poprzednik Ratcliffe'a, Bill Burns, odwiedzał Rosję przed rosyjską inwazją na Ukrainę na pełną skalę. Burns starał się wówczas odwieść i ostrzec Władimira Putina od realizacji swoich planów.
WSJ: Powodem prowokacje?
Nieoczekiwana wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie mogła mieć na celu ostrzeżenie Rosji przed planami prowokacji przeciwko NATO lub mobilizacją - napisał we wtorek „Wall Street Journal”. Ratcliffe miał spędzić w Rosji cztery godziny.
Jak zaznaczył nowojorski dziennik, choć wciąż nie ma szczegółów dotyczących celu podróży, do niecodziennej wizyty szefa służby wywiadowczej doszło na tle doniesień o przygotowaniach do rosyjskiej mobilizacji oraz planach prowokacji lub przetestowania NATO.
Według cytowanej przez gazetę Beth Sanner, byłej wysokiej rangą urzędniczki w wywiadzie USA, wizyta mogła służyć ostrzeżeniu Rosji przed tymi krokami.
- Tu mogło chodzić o to, by powiedzieć: „wiemy, o czym myślicie i lepiej tego nie róbcie” - powiedziała.
W ostatnich miesiącach o możliwych rosyjskich prowokacjach otwarcie mówił szereg polityków, w tym przedstawiciele polskiego rządu i państw bałtyckich.