Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Litwa wzywa NATO do działania. „Nie możemy dopuścić do normalizacji takich sytuacji”

Szef litewskiej dyplomacji Kęstutis Budrys ocenił, że po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę NATO powinno podjąć bardziej stanowcze działania. „Po tym incydencie powinna nastąpić zdecydowana reakcja, przede wszystkim poprzez zwiększenie sił” – podkreślił. Jego zdaniem Sojusz nie może dopuścić do sytuacji, w której podobne zdarzenia staną się normą.

- Spokój udało się zachować, jednak po tym incydencie powinna nastąpić zdecydowana reakcja, przede wszystkim poprzez zwiększenie sił (na wschodniej fance NATO)

– powiedział Budrys w poniedziałek w telewizyjnym programie Dienos tema (Temat Dnia) litewskiego nadawcy publicznego LRT.

Jak dodał, odpowiedź powinna obejmować również przekaz skierowany do Rosji, nawet jeśli nie będzie on publiczny. Zdaniem ministra wcześniejsze operacje NATO „Eastern Sentry” i „Baltic Sentry” pokazały, że zwiększenie obecności wojskowej w regionie przyniosło wymierne efekty.

- Kiedy zwiększyliśmy siły w regionie, a Rosja uznała to za niekorzystne dla siebie, zaczęła zachowywać większą ostrożność. Ustały incydenty wymierzone w Polskę, a także przypadki uszkadzania infrastruktury na Morzu Bałtyckim

– zaznaczył Budrys.

Jak zastrzegł, nie oznacza to, iż każdy taki incydent był celowym działaniem Rosji, jednak po ostatnim wydarzeniu – jego zdaniem – Sojusz powinien ponownie zareagować w podobny sposób.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował w czwartek na platformie X, że rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk rakietowy. Zapewnił o solidarności Sojuszu z Polską. Przypomniał, że zarówno Polska, jak i NATO uruchomiły swoje systemy obrony powietrznej i lądowej.

Budrys ocenił jednak, że reakcja polityczna NATO była niewystarczająca.

- Jeżeli brakuje odpowiednich zdolności, musimy je zwiększyć, ponieważ nie możemy dopuścić do normalizacji sytuacji, w której rakiety naruszają naszą przestrzeń powietrzną. Odpowiedź polityczna NATO jako organizacji mogła być zdecydowanie mocniejsza

– skomentował.

W czwartek rano podczas kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę w polską przestrzeń powietrzną wtargnął pocisk, który następnie spadł w okolicy wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 km od polskiej granicy. W czwartek po południu, po kilku godzinach pracy służb na miejscu, premier Tusk przekazał, że rakieta była „uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska”. Według prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Okręgowej w Lublinie najprawdopodobniej był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.
Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat