Leavitt wyjaśniła w ten sposób podczas rozmowy z dziennikarzami przed Białym Domem znaczenie wcześniejszej wypowiedzi prezydenta, który zadeklarował, że nie będzie porozumienia z Iranem poza „bezwarunkową kapitulacją”.
- Prezydent ma na myśli to, że gdy jako Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych USA uzna, że Iran nie stanowi już zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, a cele operacji „Epicka Furia” zostaną w pełni zrealizowane, wówczas Iran zasadniczo znajdzie się w sytuacji bezwarunkowej kapitulacji, niezależnie od tego, czy sam to ogłosi, czy nie - powiedziała rzeczniczka.
"Szczerze mówiąc, nie ma wielu osób, które mogłyby to ogłosić, ponieważ Stany Zjednoczone i Państwo Izrael całkowicie unicestwiły blisko 50 przywódców byłego reżimu terrorystycznego, w tym najwyższego przywódcę"
– dodała.
Pytana o to, czy Biały Dom wytypował potencjalnego kandydata do objęcia władzy w Iranie, Leavitt odparła jedynie, że amerykański wywiad ma kilka takich osób, lecz nie podała szczegółów.
Rzeczniczka uważa, że operacja przebiega szybciej o 4-5 tygodni od zakładanego harmonogramu i USA są „na dobrej drodze” by osiągnąć całkowitą kontrolę nieba nad Iranem.