Pożar, który wybuchł w nocy z sobotę na niedzielę w dzielnicy Kalasatama, szybko rozprzestrzenił się z balkonu na czwartym piętrze na dach budynku, wybudowanego w 2016 r.
W gaszeniu jednego z największych w ostatnich latach pożaru w Helsinkach, udział brało około 30 jednostek straży pożarnej i służb ratunkowych. Akcja gaśnicza trwała około dziesięciu godzin. Mieszkańcy zostali ewakuowani i nikt nie odniósł większych obrażeń.
Sprawa jest badana przez policję jako przypadek rażącego niedbalstwa, stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Dach bloku spłonął doszczętnie. Pożar zniszczył również częściowo klatki schodowe oraz w znacznej mierze instalacje w budynku. Według władz wspólnoty mieszkaniowej nikt z lokatorów nie może wrócić do domu. Mimo że pożar nie objął wszystkich apartamentów, to ze względu również na uszkodzenia spowodowane przez wodę oraz dym, a także połączenia w uszkodzonych instalacjach, nie nadają się one już do użytku.