Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Irański reżim najsłabszy od 1979 r. USA przeprowadzą atak?

Pozycja władz Iranu jest najsłabsza od czasu przejęcia przez ajatollahów władzy w tym kraju w 1979 r. - wynika z ocen wywiadowczych przekazanych amerykańskiemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi.

Autor:

Według „New York Times” Trump otrzymał liczne raporty amerykańskiego wywiadu wskazujące na słabnięcie reżimu Republiki Islamskiej. Jastrzębi doradcy naciskają by prezydent Masud Pezeszkian podjął działania - podkreślił w poniedziałek dziennik powołując się na kilka osób mających dostęp do tych informacji.

Raporty opublikowano w momencie, gdy Trump rozważa użycie siły przeciwko Iranowi po brutalnym zdławieniu przez władze antyrządowych protestów. Z doniesień, które z trudem wydostały się z objętego blokadą internetu Iranu wynika, że zgięły wówczas tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy demonstrantów.

Z ocen wywiadu wynika, że protesty, które wybuchły pod koniec 2025 roku stanowiły dla irańskich władz wstrząs, tym bardziej, że doszło do nich również w regionach, które uznawane były za bastiony poparcia dla ajatollaha Alego Chameneia, najwyższego polityczno-religijnego przywódcy Iranu. Choć protesty zostały zdławione, to sytuacja rządu jest nadal trudna m.in. z uwagi na słabość gospodarki.

Amerykański lotniskowiec USS Abraham Lincoln oraz trzy okręty wojenne wyposażone m.in. w pociski Tomahawk przemieszczają się w kierunku Bliskiego Wschodu i w poniedziałek weszły w strefę odpowiedzialności Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) na zachodnim Oceanie Indyjskim.

Gdyby Biały Dom wydał rozkaz ataku na Iran, lotniskowiec mógłby teoretycznie podjąć działania w ciągu jednego lub dwóch dni - przekazał „NYT” powołując się na informacje uzyskane od przedstawicieli sił zbrojnych. USA wysłały już w ten region kilkanaście dodatkowych samolotów F-15E oraz więcej systemów obrony powietrznej Patriot i THAAD, aby chronić tam amerykańskie wojska przed ewentualnymi atakami odwetowymi irańskich pocisków krótkiego i średniego zasięgu. Bombowce dalekiego zasięgu, które mogłyby atakować cele w Iranie, pozostają w stanie podwyższonej gotowości. Pentagon podniósł ten stan dwa tygodnie temu, kiedy Trump zwrócił się o przedstawienie opcji reagowania na represje wobec protestów w tym kraju.

- Celem jest upadek tego reżimu – powiedział „NYT” republikański senator Lindsey Graham, bliski sojusznik Trumpa. - Nawet jeżeli przestaną zabijać ich (uczestników protestów) dzisiaj, to jeżeli pozostaną przy władzy w przyszłym miesiącu, zabiją ich wtedy” - dodał.

Przedstawiciele Pentagonu zintensyfikowali kontakty z sojusznikami regionalnymi. Admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM, odwiedził w weekend Syrię, Irak i Izrael. Amerykańscy urzędnicy konsultowali się również z partnerami regionalnymi w sprawie Iranu, prowadząc rozmowy z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej i Kataru - odnotował „New York Times”.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane