Carney, który przebywa z wizytą w Indiach, powiedział też, że Kanada nie bierze udziału w działaniach militarnych, a rząd federalny „nie uczestniczył w przygotowania wojskowych czy planowaniu” – cytowały kanadyjskie media.
We wspólnym oświadczeniu premier Kanady i minister spraw zagranicznych Anitą Anand podkreślili, że Kanada stoi na stanowisku, iż „Islamska Republika Iranu jest głównym źródłem niestabilności i terroru na Bliskim Wschodzie, prezentuje jeden z najgorszych na świecie stanów przestrzegania praw człowieka i nie może w żadnym przypadku mieć zgody na kupno lub zbudowanie broni nuklearnej”.
Carney i Anand przypomnieli, że Kanada i jej międzynarodowi partnerzy wielokrotnie zwracali się do reżimu w Teheranie, by zakończył swój program nuklearny, „szczególnie podczas szczytu przywódców G7 w 2025 r. w Kananaskis i przy okazji ponowienia sankcji przez ONZ we wrześniu”. Jednak mimo działań dyplomatycznych Iran nie zaprzestał programu nuklearnego, ani programu wzbogacania uranu, „ani nie zakończył swojego wsparcia dla grup terrorystycznych w regionie”.
„Kanada potwierdza prawo Izraela do obrony i zapewnienia bezpieczeństwa swoich mieszkańców”
– napisano w oświadczeniu.
„Kanada solidaryzuje się z narodem irańskim w jego długiej i odważnej walce z opresyjnym reżimem w Iranie”
– oświadczyli Carney i Anand, apelując o ochronę ludności cywilnej.
Irańska diaspora w Kanadzie jest piąta co do wielkości na świecie. W Kanadzie mieszka ponad 280 tys. emigrantów z Iranu. W połowie lutego ok. 350 tys. osób uczestniczyło w odbywającej się w Toronto demonstracji solidarności z mieszkańcami Iranu oraz poparcia dla irańskiego księcia Rezy Pahlawiego.
Na liście kanadyjskich sankcji wobec Iranu jest 256 podmiotów i instytucji z tego kraju oraz 222 osoby, zaś Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jest wpisany na listę organizacji uznawanych przez Kanadę za organizacje terrorystyczne.
Kanada nie ma ambasady w Iranie.