Część południowej Hiszpanii oraz kilka regionów Portugalii zostały objęte ostrzeżeniami meteorologicznymi w związku z prognozowanymi na środę intensywnymi opadami deszczu. Władze liczą się z ryzykiem poważnych strat materialnych.
"Czerwony alert"
W Hiszpanii państwowa agencja meteorologiczna AEMET wydała na środę najwyższy poziom alertu pogodowego – „czerwony alert” - dla obszarów Kadyksu i Rondy, pasm górskich Sierra de Grazalema i Ronda oraz rejonu Cieśniny Gibraltarskiej. Agencja ostrzega przed „nadzwyczajnym niebezpieczeństwem” oraz „możliwymi powodziami” związanymi z orkanem Leonardo.
Przedstawiciele AEMET, cytowani przez AFP, zaznaczyli, że „opady deszczu będą wyjątkowe”, co zwiększa zagrożenie „możliwymi osuwiskami i gwałtownymi powodziami”.
Szef autonomicznej wspólnoty Andaluzji Juan Manuel Moreno we wtorek zaapelował do mieszkańców o zachowanie „wyjątkowej ostrożności” i „zdrowego rozsądku”. Władze zalecają unikanie podróży oraz pozostanie w domach na terenach potencjalnie zagrożonych skutkami orkanu.
Jak podała AFP, do regionu zostanie skierowany personel wojskowej specjalnej jednostki ratowniczej UME. Ponadto szkoły pozostaną zamknięte, z wyjątkiem prowincji Almeria.
Hiszpania wciąż zmaga się ze skutkami katastrofalnych powodzi z końca października 2024 roku, które w Walencji doprowadziły do śmierci ponad 220 osób.