W nocy z piątku na sobotę doszło do eksplozji w szkole żydowskiej w dzielnicy Amsterdamu Buitenveldert - poinformował Reuters. Miejscowe media cytują burmistrz miasta Femke Halsemę, która zapewniła, że na miejsce szybko przyjechały policja i straż pożarna, a szkody wywołane wybuchem są niewielkie.
Jak napisał portal dziennika „De Telegraaf” na nagraniach z kamer monitoringu widać osobę, która zdetonowała ładunek wybuchowy. Materiał analizują odpowiednie służby. Lokalne władze podkreśliły, że traktują incydent jako „celowy atak na społeczność żydowską i podchodzą do niego bardzo poważnie”.
Explosie aan Joodse school in Amsterdam… ondanks de arrestaties gisteren in Rotterdam, opnieuw opgeëist door de groep die zich Harakat Ashab al-yamin al-islamiyyah noemt. pic.twitter.com/FUFguyUob8
— Bruno Struys (@brunostruys) March 14, 2026
Portal holenderskiej gazety cytuje też Halsemę, która podkreśliła m.in., że Amsterdam „powinien być miejscem, w którym Żydzi mogą bezpiecznie żyć”.
Władze Holandii zaostrzyły środki bezpieczeństwa w żydowskich szkołach i instytucjach po ataku na synagogę w Rotterdamie, który miał miejsce w nocy z czwartku na piątek. W piątek holenderska policja zatrzymała cztery osoby podejrzane o podpalenie i wywołanie eksplozji przed budynkiem; to mężczyźni w wieku 17 i 18 lat oraz dwaj 19-latkowie. Policja nie wyklucza, że incydent miał podłoże antysemickie.