Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Chiny i Rosja "oburzone" operacją USA w Wenezueli. Powołano się na... prawo międzynarodowe

Pekin i Moskwa w wydanych oświadczeniach wyraziły swoje oburzenie operacją Stanów Zjednoczonych, której skutkiem było pojmanie i doprowadzenie przed amerykański wymiar sprawiedliwości dyktatora Nicolasa Maduro. Chiny stwierdziły, że działania "stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych". ONZ, w osobie sekretarza generalnego, Antonio Guterresa, nazwał operację USA "niebezpiecznym precedensem".

W sobotę rankiem czasu polskiego Stany Zjednoczone przeprowadziły w Wenezueli operację wojskową, której celem było schwytanie przywódcy kraju, Nicolasa Maduro. Maduro wraz z żoną zostali schwytani i wywiezieni z kraju do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpocznie się ich proces przed sądem.

Na Maduro i jego żonie - oraz trzem innym osobom z ich otoczenia, którzy pozostali na wolności - ciążą cztery zarzuty, w tym najcięższy uczestnictwa w zmowie narkoterroryzmu. Były przywódca oskarżony jest o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym również w ramach współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za organizacje terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Zarzuty te obciążone są karą od 30 lat więzienia do dożywocia.

Rosja wzywa do dialogu

Z krytyką działań USA wystąpiła, co nie dziwi, Rosja, z która Maduro utrzymywał bliskie relacje.

W sobotę rosyjskie MSZ zaapelowało o uwolnienie Maduro i jego małżonki.

"Stanowczo wzywamy władze USA do ponownego rozważenia swojego stanowiska i uwolnienie legalnie wybranego prezydenta kraju i jego żony" - napisała rosyjska dyplomacja, wskazując na "potrzebę rozwiązania konfliktu na drodze dyplomacji".

„Rosja będzie nadal wspierać kurs obrany przez boliwariańskie władze w obronie interesów narodowych i suwerenności kraju”

– oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Chiny chcą poszanowania prawa międzynarodowego

W bardzo podobnym tonie zachowane jest oświadczenie chińskiego MSZ, które oceniło, że "siłowe zatrzymanie i wywiezienie Maduro z kraju stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych".

„Wzywamy stronę amerykańską do zapewnienia bezpieczeństwa prezydentowi Maduro i jego małżonce, ich natychmiastowego uwolnienia oraz zaprzestania działań mających na celu obalenie władz Wenezueli”

– oświadczyło ministerstwo spraw zagranicznych w Pekinie.

W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej resortu podkreślono, że kryzys polityczny w południowoamerykańskim kraju należy rozwiązać poprzez dialog i negocjacje.

Rada Bezpieczeństwa ONZ będzie debatować

ONZ, w osobie sekretarza generalnego, wykazuje pewien krytycyzm wobec działania USA.

W poniedziałek ma zebrać się Rada Bezpieczeństwa ONZ, o co wnioskowała Kolumbia, poparta przez Rosję i Chiny.

Przedstawiciel Wenezueli w ONZ Samuel Moncada ocenił w piśmie do RB, że działania USA to „kolonialna wojna w celu zniszczenia naszej republikańskiej formy rządów” oraz „narzucenia rządu marionetkowego, który pozwoli na plądrowanie naszych surowców naturalnych, w tym największych na świecie złóż ropy”.

Rzecznik sekretarza generalnego ONZ Stephane Dujarric oświadczył, że Antonio Guterres jest zaniepokojony możliwością naruszenia prawa międzynarodowego i uznaje nocny atak USA na Wenezuelę za „niebezpieczny precedens”.

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz napisał w sobotę na platformie X, że działania USA „to nie zmiana władzy, lecz sprawiedliwość”. „Maduro był oskarżonym, nieuprawnionym dyktatorem, który kierował organizacją uznaną za narkoterrorystyczną, odpowiedzialną za zabijanie obywateli amerykańskich” – dodał.
 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane