Na początku lutego kanclerz Niemiec Friedrich Merz przekazał, że Berlin prowadzi rozmowy z Paryżem na temat ewentualnego zastosowania jej potencjału nuklearnego na skalę całej Europy. Rozmowy z Francją ma także prowadzić Polska, o czym niedawno informował premier Donald Tusk.
Jak ocenia cytowany przez agencję Reutera szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, Warszawa powinna śledzić rozmowy między Berlinem a Paryżem, ale priorytetowo traktować program współużytkowania broni jądrowej NATO, Nuclear Sharing. Wskazał przy tym, że francuska alternatywa odda pełną kontrolę nad bronią jądrową w ręce prezydenta Francji i podkreślił, że użycie takiej broni w ramach artykułu 5. Sojuszu Północnoatlantyckiego powinno być decyzją sojuszniczą.
Jego zdaniem jedynym wiarygodnym partnerem Polski w kwestiach nuklearnych pozostają USA, przywołując ich przewagę nad europejskimi państwami posiadającymi taką broń. - Stany Zjednoczone nie zatrzymały się ani na chwilę w obszarze wojskowości i wywiadu, ale po prostu stale rozwijają ten potencjał i w niego inwestują - powiedział.
Wskazał również, że Polska musi stworzyć siły adekwatne do zagrożeń, z jakimi się mierzy. - Rosję należy traktować jako egzystencjalne zagrożenie dla Polski – podkreślił i dodał:
„W tej logice konsekwencją jest udział, wejście do współfinansowania jądrowego, czy też perspektywa budowania własnych, suwerennych zdolności nuklearnych”.