Jak podały stacja ABC i portal Axios, do przedstawienia militarnych opcji przeciwko Iranowi doszło w czasie, kiedy rozmowy delegacji USA z Iranem w Genewie dobiegały końca. W spotkaniu udział wziął również najwyższy rangą amerykański wojskowy, gen. Dan Caine, który według szeregu doniesień w ostatnich dniach ostrzegał prezydenta, że atak na Iran może skutkować długą wojną, która może wyczerpać zapasy rakiet obrony powietrznej.
Czwartkowe rozmowy w Genewie z udziałem szefa MSZ Iranu oraz wysłanników prezydenta, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera nie przyniosły konkretnego rezultatu. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział, że były one „najbardziej intensywną i najdłuższą” rundą prowadzonych od lutego rokowań. Nie poinformował o dalszych szczegółach, ale podkreślił, że irańska delegacja jasno przedstawiła swoje stanowisko, a negocjatorzy obu stron będą teraz musieli skonsultować się ze swoimi stolicami.
- Zrobiliśmy duże postępy i bardzo poważnie omówiliśmy elementy porozumienia dotyczące zarówno kwestii nuklearnych, jak i sankcji - powiedział Aragczi irańskiej telewizji państwowej. Szef MSZ Omanu, który jest mediatorem w rozmowach, zapowiedział natomiast dalsze rozmowy „techniczne”, w przyszłym tygodniu w Wiedniu.
Strona amerykańska jak dotąd nie skomentowała rokowań. Portal Axios podał podczas trwania rozmów, że Witkoff i Kushner byli zawiedzeni irańską propozycją. Potem ten sam portal przytoczył opinię przedstawiciela administracji USA, który określił negocjacje jako „pozytywne”, lecz bez podania szczegółów.
Według Axios czwartkowe rozmowy były ostatnią szansą na dyplomatyczne rozwiązanie sporu między USA a Iranem.
Jak podała telewizja ABC, część Republikanów i urzędników administracji chce, by to Izrael objął przewodnią rolę w ataku na Iran, choć nie jest jasne, czy taki scenariusz popiera sam Trump.
„Media mogą sobie spekulować na temat myślenia prezydenta, ale tylko prezydent Trump wie, co może, a czego nie może zrobić” – powiedziała zastępczyni rzeczniczki prasowej Białego Domu Anna Kelly.
W ostatnich dniach Trump, a także sekretarz stanu USA Marco Rubio i wiceprezydent J.D. Vance twierdzili, że Iran wznowił pracę nad bronią jądrową oraz pracuje nad rakietami o zasięgu pozwalającym na rażenie USA. Iran dotąd odrzucał możliwość, by rozmowy objęły również kwestię jego programu pocisków balistycznych.