Prezydent USA Donald Trump podczas konferencji w Białym Domu odpowiadał na pytania o możliwe dołączenie innych krajów sojuszniczych do operacji prowadzonej przez Stany Zjednoczone i Izrael.
Jak mówił, są kraje, które nie wyrażają chęci przyłączenia się do jego inicjatywy mającej na celu zapewnienie bezpiecznego przepływu statków przez Cieśninę Ormuz.
- Wiele krajów powiedziało mi, że są w drodze. Niektóre są bardzo entuzjastycznie nastawione… a inne nie - powiedział Trump.
Prezydent USA zaznaczył, że niektóre państwa już wysłały swoje okręty, lecz tranzyt na Bliski Wschód zajmie im trochę czasu.
Odmówił wymieniania państw, które pomogą Stanom Zjednoczonym, choć sugerował, że mogą być wśród nich Francja i Wielka Brytania.
Przypomniał, że wśród sceptyków znajdują się też te kraje, którym Stany Zjednoczone pomagają od wielu lat. Jak mówił, zabezpieczenie Cieśniny Ormuz będzie bardziej korzystne dla innych krajów niż samych Stanów Zjednoczonych, które nie wykorzystują tego kanału do importu ropy naftowej.
- Poziom entuzjazmu ma dla mnie znaczenie. Gorąco zachęcamy inne kraje do zaangażowania się w naszą inicjatywę i do szybkiego, pełnego entuzjazmu zaangażowania
- mówił Trump
- Nie staram się naciskać zbyt mocno na inne kraje, bo nie potrzebuję tych państw. Mamy zdecydowanie najsilniejszą armię na świecie. Nie potrzebujemy ich, ale to ciekawe. W niektórych przypadkach robię to dlatego, że chcę zobaczyć, jak zareagują. Od lat przecież powtarzam, że jeśli kiedykolwiek będziemy ich potrzebować, to wtedy ich zabraknie - dodał prezydent USA.