Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Najważniejsza liczba dotyczy przepływu technologii. W tym roku 90 proc. rozwiązań objętych sankcjami docierających do Rosji miało chińskie pochodzenie. Od lutego 2022 r. Pekin sprzedał Moskwie towary o wartości 10,3 mld dol., zgodnie z wykazem ustalonym wspólnie w lutym 2024 r. przez Waszyngton, Brukselę, Tokio i Londyn. Obejmuje on 50 kategorii produktów uznanych za priorytetowe dla kontroli eksportowej, ponieważ bez nich nie da się wyprodukować nowoczesnego pocisku ani drona. Są wśród nich półprzewodniki, obwody elektroniczne, obrabiarki oraz podzespoły do dronów.
Skalę zjawiska ilustruje konkret. Wywiad wojskowy Ukrainy rozebrał rosyjski bezzałogowiec uderzeniowy V2U. Jego układ sterowania, nawigacja satelitarna, napęd, zasilanie i pamięć masowa pochodziły od producentów z Chin. Napędy do maszyn Garpiya-A1 trafiały do rosyjskiej wytwórni zbrojeniowej objętej sankcjami w przesyłkach zadeklarowanych jako urządzenia chłodnicze dla przemysłu.
Zaangażowanie sięga dalej niż handel podzespołami. Dokument wymienia dostawy nitrocelulozy, surowca niezbędnego do produkcji materiałów miotających i systemu laserowego Silent Hunter, którym Rosjanie niszczą ukraińskie bezzałogowce. Rosyjski personel odbywał szkolenia z obsługi dronów prowadzone przez stronę chińską. Według ukraińskiego wywiadu Pekin udostępniał także materiały z rozpoznania satelitarnego, służące do wskazywania celów dla rosyjskich uderzeń rakietowych.
Wymiar finansowy jest równie wyrazisty. Od lutego 2022 r. Chiny zapłaciły Rosji 372 mld dol. za surowce energetyczne, a obroty handlowe sięgnęły rekordowych 244,8 mld dol. w 2024 r. Równolegle nastąpiło przestawienie rozliczeń. Na moskiewskiej giełdzie chińska waluta odpowiadała za 3 proc. obrotu w 2022 r., a po czerwcowych sankcjach w 2024 r. – niemal za całość. Rosyjskie instytucje weszły do chińskiego systemu rozliczeń międzybankowych CIPS, pozwalającego prowadzić operacje z pominięciem dolara i zachodniego nadzoru. Liczba banków podłączonych do niego bezpośrednio wzrosła z 76 w lutym 2022 r. do 210 w czerwcu br.
Moskwa nie ma już wyjścia z tej zależności bez utraty zdolności rozliczania handlu zagranicznego. W zamian Kreml oddaje to, czego wcześniej strzegł. Zgodził się na przekazanie systemów S-400 i myśliwców Su-35, a według cytowanych doniesień prowadzi z Chinami prace nad obroną przeciwrakietową przewyższającą S-500 i nad okrętem podwodnym typu 096. Zobowiązał się też przeszkolić batalion chińskich spadochroniarzy w desantowych operacjach pancernych.
Chińskie periodyki wojskowe interesują się przy tym danymi o wyrzutniach HIMARS, znajdujących się w wyposażeniu Tajwanu. Autorzy odnotowują również tarcia: rosyjskie niezadowolenie z roli słabszego partnera, rozbieżne doktryny nuklearne, zarzuty koncernu Rostec o kopiowanie uzbrojenia, nieufność Pekinu wobec zbliżenia Moskwy z Pjongjangiem. Zastrzegają jednak, że napięcia te spowalniają integrację, lecz jej nie odwracają, dopóki oba państwa uznają Stany Zjednoczone za swojego głównego rywala.
Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!