- Niedawno byliśmy świadkami pierwszej walki powietrznej, w której ukraiński F-16 zestrzelił rosyjski myśliwiec. W ostatnich kilku latach Ukraina znacznie wzmocniła swój system obrony dzięki wsparciu wielu partnerów
– powiedział Caine.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Nie sprecyzował, jakiego typu była zestrzelona maszyna, jednak najprawdopodobniej chodzi o rosyjski samolot myśliwski Su-35, który został zestrzelony 8 lipca, o czym poinformowały ukraińskie media. Stratę samolotu potwierdziły wówczas także źródła rosyjskie, nie było jednak jasne, czy odpowiadają za nią ukraińskie myśliwce czy bateria pocisków przeciwlotniczych Patriot.
W ramach operacji zorganizowanej 8 lipca ukraińskie siły powietrzne zaangażowały kilka własnych samolotów (w tym co najmniej jeden MiG-29 imitujący atak na cel naziemny i parę F-16, które weszły do akcji po pojawieniu się rosyjskich myśliwców) oraz baterię Patriot. W efekcie zestrzelony został rosyjski Su-35; jak wynika z informacji rosyjskich blogerów wojskowych na Telegramie, jego pilot prawdopodobnie katapultował się i przeżył.
Ukraina posiada obecnie prawdopodobnie ok. 50 samolotów F-16 starszych generacji, ale zmodernizowanych, dostarczonych m.in. przez Holandię, Danię i Norwegię. Są używane głównie do działań defensywnych, tj. zestrzeliwania dronów i pocisków manewrujących, a także do atakowania celów naziemnych. Omawiana operacja jest jednym z pierwszych działań typowo ofensywnych podjętych przez Siły Powietrzne Ukrainy z użyciem tych samolotów.