Dwie spółki, jakie ma zamiar odkupić MVM, to E.On Foldgaz Trade i E.On Foldgaz Storage. Węgierski koncern proponuje za nie E.ON-owi 800 mln euro, wobec kwoty 1,1 mld, jakiej żąda niemiecki właściciel. Analitycy rynku energetycznego oceniają jednak, ze transakcja dojdzie do skutku, gdyż obie strony wydaja się być nią zainteresowane. Niemcy poprawiliby w ten sposób wyniki finansowe E.ON-u, Węgrzy zaś odzyskali kontrolę nad kluczową infrastrukturą gazową w swoim kraju.
Cena, za jaką Węgrzy odkupią obie spółki, może być świadectwem ich determinacji w zachowaniu energetycznej niezależności od rosyjskich dostawców gazu, w szczególności Gazpromu. Innym świadectwem takiej determinacji jest już sam fakt, że MVM, przez którego państwo węgierskie dąży do odzyskania spółek z branży gazowej, jest państwowym koncernem, tyle że w zakresie sprzedaży energii elektrycznej.
Próba przejmowania znaczących firm lub pakietów akcji przedsiębiorstw z Europy Środkowej niejako okrężną drogą wydaje się odświeżoną strategią Kremla. Warto przypomnieć, że kilka tygodni temu Moskwa złożyła ofertę poważnych inwestycji w austriackim sektorze bankowym. Austriackie banki posiadają spore, sięgające nawet 30 proc., udziały w rynku bankowym wielu postkomunistycznych państw - od Bułgarii po Litwę.