Prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski nazwał "absolutnym skandalem" wydarzenia z czwartku w Alkmaar, gdzie, jak relacjonował, piłkarze i działacze klubu byli atakowani przez ochronę stadionu i policję. "To precedens na skalę światową" - ocenił na konferencji prasowej. Mówił, że władze Alkmaar z panią burmistrz na czele "nie życzyły sobie Polaków w mieście", wyprowadzano ich z restauracji, a atmosfera wrogości była nakręcana od kilku dni.
Do skandalicznej sytuacji doszło w Holandii po meczu Ligi Konferencji między Legią Warszawa a tamtejszym AZ Alkmaar. Na stadionie doszło do przepychanek, naruszono nietykalność cielesną kilku członków polskiej ekipy - zatrzymano dwóch piłkarzy Legii, doszło do szarpania prezesa stołecznego klubu, Dariusza Mioduskiego.