W klasyfikacji generalnej Brenner wyprzedził o 10 sekund Nowozelandczyka Finna Fishera-Blacka (Red Bull-Bora-hansgrohe) oraz o 16 sekund Hiszpana Ivana Romeo (Movistar). W „czasówce” na dystansie 12,5 km Brenner uzyskał siódmy wynik, tracąc Kuenga 11 sekund. Zwycięzca etapu popłakał się ze szczęścia. W pierwszym wywiadzie na mecie przyznał, że gdy w lutym złamał kość udową, myślał, że to już koniec jego kariery. Kueng wyprzedził o cztery sekundy dwóch zawodników ekipy Red Bull-Bora-hansgrohe - Fishera-Blacka oraz Brytyjczyka Calluma Thorneya.
Najlepszy z Polaków w „czasówce”, Michał Kwiatkowski (Netcompany Ineos) zajął 31. miejsce ze stratą 36 sekund. W klasyfikacji generalnej najwyżej uplasował się Filip Gruszczyński z reprezentacji - na 25. pozycji, ze stratą 2.48 do Brennera.
Puchar za zwycięstwo w wyścigu wręczył Brennerowi prezydent RP Karol Nawrocki. Wyścig od początku, czyli od 1928 roku, był rozgrywany pod honorowym patronatem głowy państwa, ale po raz pierwszy urzędujący prezydent uczestniczył w ceremonii dekoracji osobiście. Prezydent podziękował Czesławowi Langowi za organizowanie wyścigu, który jest znakomitą promocją Polski, a także kibicom, którzy dopingowali kolarzy podczas siedmiu dni rywalizacji.