Iga Świątek o ćwierćfinał Australian Open walczyła z rewelacją turnieju na antypodach. Maddison Inglis najpierw przebiła się w Melbourne przez kwalifikacje, a później sprawiła dużą niespodziankę eliminując z imprezy notowaną o ponad sto pozycji wyżej w rankingu WTA Niemkę Laurę Siegemund.
Iga Świątek w ćwierćfinale Australian Open
Inglis do najlepszej szesnastki Australian Open dostała się już dość szczęśliwie, bowiem w trzeciej rundzie z gry zrezygnowała kontuzjowana podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego - Naomi Osaka, ale w meczu ze Świątek Australijka nie mogła liczyć na podobną taryfę ulgową.
Q. How does one get past Iga?
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 26, 2026
A. Error 404 @wwos • @espn • @tntsports • @wowowtennis • #AO26 pic.twitter.com/oY8kTOWoVM
Pojedynek był niezwykle jednostronny. Pierwszy set trwał niewiele ponad pół godziny, a Świątek przełamała podanie rywalki trzykrotnie i wygrała bezdyskusyjnie 6:0.
Maddison Inglis breaks Iga, Maddison Inglis REJOICES - honestly, be like Maddi 😂😍 pic.twitter.com/nPfeY2jPOC
— #AusOpen (@AustralianOpen) January 26, 2026
Na początku drugiej partii Inglis wygrała wreszcie gema, czym wywołała spory entuzjazm trybun. Nie był to jednak zwiastun większych emocji, a Polka dalej kontrolowała wydarzenia na korcie i spokojnie przypieczętowała awans do ćwierćfinału Australian Open. Świątek zmierzy się w nim z reprezentującą Kazachstan Jeleną Rybakiną.