Madison Keys, która przed rokiem triumfowała w Melbourne po zwycięstwie nad Aryną Sabalenką, tym razem nie zdołała zatrzymać świetnie dysponowanej rodaczki. Po meczu podkreślała, że mimo porażki jest zadowolona ze swojej postawy.
Madison Keys odpadła z Australian Open
Oczywiście nie tak wyobrażałam sobie zakończenie turnieju, ale wciąż jestem z siebie naprawdę dumna. Powrót jako broniąca tytułu, dodatkowa presja, nerwy… Myślę, że dobrze sobie z tym poradziłam. Mogę wyjść stąd z podniesioną głową
- stwierdziła Keys.
Pegula, która po raz czwarty w karierze awansowała do ćwierćfinału Australian Open, ponownie potwierdziła swoją stabilną formę w Melbourne. Mimo regularnych wizyt w najlepszej ósemce, Amerykanka wciąż czeka na pierwszy półfinał na antypodach. Jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z numerem czwartym Amanda Anisimova, która pokonała Chinkę Xinyu Wang 7:6(4), 6:4. Finalistka ubiegłorocznych Wimbledonu i US Open po raz pierwszy zagra w ćwierćfinale AO, a bilans jej pojedynków z Pegulą wynosi 0–3.