Polscy skoczkowie zajęli ostatnie, ósme miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata w Planicy, wyraźnie odstając od reszty stawki. Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Kamil Stoch uzyskali łącznie 1109 punktów — o ponad 300 mniej niż zwycięscy Austriacy. Już po pierwszej serii Biało-Czerwoni zamykali tabelę i nie zdołali poprawić swojej pozycji.
Stoch "totalnie pusty"
Najbardziej symboliczne okazały się słowa Kamila Stocha, który po swoich skokach — 207 i 185,5 metra — przyznał, że jest „energetycznie i mentalnie totalnie pusty”. Trzykrotny mistrz olimpijski nie ukrywał, że walczy już tylko ambicją i wolą walki, bo forma nie pozwala mu rywalizować na poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców. Jednocześnie podkreślił, że pierwszy z jego sobotnich skoków był najlepszy od kilku tygodni, co tylko pokazuje skalę problemów.
Lindvik, Embacher, Nakamura - to indywidualna czołowa trójka konkursu drużynowego w Planicy.
— Adam Bucholz (@Bucholz_Adam) March 28, 2026
Polacy? 25. Żyła, 26. Zniszczoł, 27. Stoch, 32. (ostatni) Kubacki.#Planica #skijumpingfamily @skijumpingpl pic.twitter.com/dLhxEmiTUh
Dodatkowym symbolem kryzysu była reakcja Stocha na fatalny skok Dawida Kubackiego na 169,5 metra. Kamery uchwyciły jego ciężkie westchnienie i grymas, który stał się wymownym podsumowaniem całego sezonu reprezentacji. Kubacki, podobnie jak pozostali, nie był w stanie nawiązać walki z czołówką.
Planica żegna mistrza
Niedzielny konkurs indywidualny będzie dla Stocha ostatnim w karierze. Choć 38-latek nie ma już złudzeń co do swojej dyspozycji, podkreśla, że wsparcie kibiców — transparenty „Dziękujemy, legendo” i owacje — są dla niego najpiękniejszym podsumowaniem dwóch dekad na skoczniach świata.
Austriacy triumfują w sobotnim konkursie drużynowym w Planicy! Polacy zajęli ostatnie, ósme miejsce #Planica #skijumpingfamily pic.twitter.com/rSt3J5Uoxn
— Skijumping.pl (@Skijumpingpl) March 28, 2026
W niedzielę Stoch wystąpi jako jedyny Polak, korzystając z nieobecności Jana Hoerla i kontuzjowanego Kacpra Tomasiaka.
Słaby sezon Biało-czerwonych
Fatalny występ w Planicy to nie jedyny sygnał alarmowy. W całym sezonie Polacy zdobyli zaledwie 1257 punktów w Pucharze Narodów, zajmując szóste miejsce — daleko za Austriakami, Słoweńcami i Japończykami. Dodatkowo kontuzja Kacpra Tomasiaka, najlepszego z Polaków w tym sezonie, pozbawiła drużynę jednego z nielicznych jasnych punktów. Wszystko to sprawia, że końcówka sezonu stała się brutalnym podsumowaniem problemów, które narastały od miesięcy.