Polskie siatkarki do walki o najlepszą ósemkę mistrzostw Europy przystąpiły podbudowane niespodziewanym zwycięstwem z broniącymi tytułu Turczynkami. Dzięki temu niepokonane na turnieju Polki w fazie pucharowej trafiły na niżej notowaną Portugalię.
Polskie siatkarki w ćwierćfinale Euro
To dobry zespół, mocne zawodniczki, więc musimy naprawdę być gotowe i skupione w stu procentach. Nie wybiegamy za bardzo w przyszłość. Co będzie później, zobaczymy. To już jest ta faza, w której w zasadzie nie ma praktycznie żadnego marginesu błędu. Przegrany wraca do domu. Myślę jednak, że to nie będziemy my
- mówiła przed spotkaniem Magdalena Stysiak.
Magdalena Stysiak swoim atakiem wysłała przeciwniczkę... na trybuny 😅☄️
— Polsat Sport (@polsatsport) August 31, 2026
Transmisja w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go 📲#EuroVolleyW pic.twitter.com/e1nnavYTEk
Pierwsze dwa sety przebiegały pod dyktando Polek. Rywalki w żadnej z tych partii nie przekroczyły granicy 20 punktów i dość łatwo oddały pole. Sytuacja odwróciła się jednak w kolejnym secie. Nieoczekiwanie to Portugalia w końcówce wyszła na prowadzenie 20:16, a podopieczne trenera Stefano Lavariniego kompletnie stanęły.
MAJA KOPUT ZGASIŁA ŚWIATŁO 😎
— Polsat Sport (@polsatsport) August 31, 2026
Transmisja w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go 📲#EuroVolleyW pic.twitter.com/OL0W0dVuX4
Do pracy wzięła się Maja Koput, która znakomitymi zagrywkami utrudniła rywalkom grę. Odpowiedzialność na swoje barki wzięła również Paulina Damaske i Biało-czerwone zdołały wyrwać tego seta i awansować do ćwierćfinału turnieju. O awans do najlepszej czwórki mistrzostw Europy zagrają z Holandią, która 3:2 pokonała Słowenię.