Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Olbrzymia stawka mistrzostw Europy. Polacy ruszają bronić tytułu

Polscy siatkarze w środę rozpoczną mistrzostwa Europy jako obrońcy tytułu i aktualni triumfatorzy Ligi Narodów, a stawka tegorocznego turnieju jest wyjątkowa. Złoty medal Eurovolley da przepustkę na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.

Podopieczni Nikoli Grbicia są jednym z głównych faworytów nadchodzących mistrzostw Europy. Polacy pod wodzą serbskiego trenera kończą każdą międzynarodową imprezę na podium, a trzy lata temu – również w Bułgarii i we Włoszech – po triumfie w Lidze Narodów sięgnęli po mistrzostwo Europy. Teraz mogą zostać drugą drużyną w XXI wieku, która obroni tytuł najlepszej ekipy Starego Kontynentu. Wcześniej dokonali tego tylko Włosi w latach 2003 i 2005.

Nowy skład, ale celem pozostaje złoto

Indywidualnie o historyczny wyczyn może powalczyć Wilfredo Leon. Przyjmujący reprezentacji Polski ma szansę zostać drugim zawodnikiem w historii, który zdobędzie tytuł MVP mistrzostw Europy dwa razy z rzędu. Dotychczas udało się to jedynie legendarnemu Andrei Gianiemu.

Polacy nie uniknęli jednak problemów kadrowych. Bartosz Kurek i Norbert Huber zdecydowali się na przerwę w grze, Marcin Janusz zakończył karierę reprezentacyjną z powodów zdrowotnych, a Mateusz Bieniek i Jakub Kochanowski z powodu urazów opuścili cały sezon kadrowy. Z mistrzowskiego składu sprzed trzech lat pozostało tylko pięciu zawodników: Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka i Jakub Popiwczak.

W fazie grupowej poziom trudności będzie rósł stopniowo. Polacy zaczną od meczów z Portugalią (10.09), Izraelem (12.09) i Macedonią Północną (13.09). Kluczowe spotkania czekają ich na koniec – z Ukrainą (15.09) oraz Bułgarią (16.09). Bardzo możliwe, że to właśnie starcie z współgospodarzem turnieju zdecyduje o pierwszym miejscu w grupie.

Wygranie grupy B może mieć ogromne znaczenie. Lider światowego rankingu uniknie wówczas mistrzów olimpijskich Francuzów w ćwierćfinale i półfinale, o ile ci wygrają grupę D. W takim scenariuszu Polacy dopiero w finale mogliby spotkać się z Włochami – zespołem, który pokonał ich w półfinale ubiegłorocznego mundialu.

Bronimy tytułu i mam nadzieję, że po finale w Mediolanie będziemy świętować kwalifikację do igrzysk

– podkreślił prezes PZPS Sebastian Świderski.

Turniej otworzy środowe spotkanie Bułgarii z Macedonią Północną. Finał i mecz o brąz zaplanowano na 26 września. To czwarta edycja Euro z udziałem 24 drużyn i organizowana przez cztery kraje.

Źródło: pap, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Sport