Mońka trafił na zgrupowanie pierwszej reprezentacji, ale na boisku go nie zobaczyliśmy. To już trzeci raz, gdy Urban zaprasza zawodnika Lecha do kadry, a następnie odsyła go na trybuny.
Decyzje selekcjonera budzą zdziwienie. Rodzi się pytanie, po co powoływać młodego zawodnika, skoro nie dostaje on szansy nawet na kilka minut gry. Każdy kolejny mecz oglądany z trybun to dla piłkarza w tym wieku stracona okazja do rozwoju na najwyższym poziomie. W kadrze ma się teraz toczyć dyskusja, czy Mońka nie powinien pojechać na mecz młodzieżowej reprezentacji. Tam mógłby realnie pomóc drużynie prowadzonej przez Jerzego Brzęczka i zebrać cenne minuty.
Co pokazał raport CIES
Obserwatorium Piłkarskie (FO) to organizacja z siedzibą w szwajcarskim Neuchâtel, wchodząca w skład Międzynarodowego Centrum Badań nad Sportem (CIES). W najnowszym raporcie wzięła pod lupę piłkarzy poniżej 21 lat grających w klubach spoza pięciu najsilniejszych lig świata: angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, włoskiej i francuskiej.
Ranking przygotowano na podstawie statystyk z meczów rozegranych w ostatnim roku. Pod uwagę wzięto szereg boiskowych zachowań, m.in. grę głową, umiejętności defensywne, kreowanie sytuacji bramkowych i wykańczanie akcji. Każdy zawodnik otrzymał ocenę w skali 100 punktów.
Jak odnotował analizujący raport portugalski dziennik „O Jogo”, na czele zestawienia znalazł się argentyński skrzydłowy Benfiki Lizbona Gianluca Prestianni z wynikiem 86,5 pkt.
Trzech Polaków w czołowej dwudziestce
W zestawieniu bardzo dobrze wypadli Polacy. Za najbardziej perspektywicznych krajowych piłkarzy poniżej 21 lat raport uznał Michała Gurgula i Wojciecha Mońkę z Lecha Poznań oraz Oskara Pietuszewskiego z FC Porto.
Gurgul zajął 9. miejsce z wynikiem 81,3 pkt, a Mońka był 13. z notą 80,8 pkt. Pierwszą dwudziestkę zamknął Pietuszewski, który zdobył 79,7 pkt. Oznacza to, że skrzydłowy Porto jest drugim najbardziej perspektywicznym młodzieżowcem ligi portugalskiej, ustępując jedynie Prestianniemu.
W tej sytuacji pytanie o miejsce Mońki w kadrze staje się jeszcze bardziej zasadne. Jeden z najwyżej ocenianych młodych polskich piłkarzy wciąż czeka na swój moment w reprezentacji, a na razie ogląda kolegów z trybun.