Prawdziwy thriller w Lidze Mistrzów rozegrał w Lizbonie, gdzie Benfica podejmowała Real Madryt. W końcówce spotkania drużyna prowadzona przez byłego szkoleniowca „Królewskich”, Jose Mourinho, wygrywała 3:2. Sytuacja była skrajnie napięta: kolejny gol dla gospodarzy dawał im awans na 24. miejsce i prawo gry w barażach, natomiast trafienie Realu oznaczałoby awans na ósmą pozycję, gwarantującą bezpośredni udział w 1/8 finału.
Bohater ostatniej akcji w Lidze Mistrzów
Decydujący moment nadszedł w ósmej minucie doliczonego czasu gry. Przy rzucie wolnym dla Benfiki pod pole karne rywali pobiegł bramkarz Anatolij Trubin. To właśnie Ukrainiec – efektownym strzałem głową – ustalił wynik na 4:2, ratując „Orły” i zapewniając im pozostanie w rozgrywkach Champions League.
𝐓𝐑𝐔𝐁𝐈𝐍! 𝐓𝐑𝐔𝐁𝐈𝐍! 𝐓𝐑𝐔𝐁𝐈𝐍! 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 28, 2026
𝐓𝐎 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐍𝐈𝐄𝐖𝐈𝐀𝐑𝐘𝐆𝐎𝐃𝐍𝐄! 😱 𝐁𝐑𝐀𝐌𝐊𝐀𝐑𝐙 𝐓𝐑𝐀𝐅𝐈𝐀 𝐍𝐀 𝟒:𝟐! 🔥🔥🔥
Benfica zagra w barażach! pic.twitter.com/wOLPWfHVua
Sędzia po golu Trubina nawet nie wznowił meczu, a piłkarzom Realu wyraźnie puszczały nerwy. Już wcześniej dwóch z nich obejrzało czerwone kartki. W doliczonym czasie gry z boiska wyrzuceni zostali Raul Asencio oraz Rodrygo.