Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Sensacja w meczu Realu Madryt. Niewiarygodne emocje w Lidze Mistrzów [WIDEO]

Mecz Benfiki Lizbona z Realem Madryt kończył się najpóźniej w ostatniej kolejce fazy ligowej piłkarskiej Champions League. Na innych stadionach gaszono już światła, gdy Jose Mourinho posyłał w pole karne Realu bramkarza Anatolija Trubina. To co stało się później przejdzie do historii nie tylko portugalskiego klubu, ale całej Ligi Mistrzów.

Prawdziwy thriller w Lidze Mistrzów rozegrał w Lizbonie, gdzie Benfica podejmowała Real Madryt. W końcówce spotkania drużyna prowadzona przez byłego szkoleniowca „Królewskich”, Jose Mourinho, wygrywała 3:2. Sytuacja była skrajnie napięta: kolejny gol dla gospodarzy dawał im awans na 24. miejsce i prawo gry w barażach, natomiast trafienie Realu oznaczałoby awans na ósmą pozycję, gwarantującą bezpośredni udział w 1/8 finału.

Bohater ostatniej akcji w Lidze Mistrzów

Decydujący moment nadszedł w ósmej minucie doliczonego czasu gry. Przy rzucie wolnym dla Benfiki pod pole karne rywali pobiegł bramkarz Anatolij Trubin. To właśnie Ukrainiec – efektownym strzałem głową – ustalił wynik na 4:2, ratując „Orły” i zapewniając im pozostanie w rozgrywkach Champions League.

Sędzia po golu Trubina nawet nie wznowił meczu, a piłkarzom Realu wyraźnie puszczały nerwy. Już wcześniej dwóch z nich obejrzało czerwone kartki. W doliczonym czasie gry z boiska wyrzuceni zostali Raul Asencio oraz Rodrygo.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane