Zdaniem Marka Koźmińskiego końcówka sezonu ekstraklasy zapowiada się niezwykle emocjonująco, choć bardziej w kontekście walki o utrzymanie niż rywalizacji o tytuł. Lech Poznań, prowadzący z trzypunktową przewagą nad Górnikiem Zabrze i mający korzystny bilans bezpośrednich spotkań, jest – jak podkreśla były reprezentant Polski – bardzo bliski obrony mistrzostwa.
Lech Poznań najlepszy w Ekstraklasie
Oczywiście, że Lech jest teraz głównym pretendentem, ale musi zachować ostrożność. Widać, że w ostatnich tygodniach złapał dobrą formę, że ma za sobą kryzys, jaki przechodził pod koniec poprzedniej rundy i na początku obecnej. Są mocni, zwłaszcza w ofensywie. To obecnie najlepszy zespół w lidze
- twierdzi Koźmiński.
W gronie zespołów mogących jeszcze realnie zagrozić Lechowi wymienia Górnika i Raków Częstochowa. Jagiellonii, tracącej sześć punktów do lidera, nie widzi już w tej walce.
Wydawało się, że Jagiellonia po tym, jak odpadła z Ligi Konferencji, zacznie lepiej punktować. Miała korzystny terminarz, dużo meczów u siebie, a wygląda na to, że po tym meczu z Fiorentiną zeszło z niej powietrze? A może nie jest to już tak silny zespół jak w poprzednich sezonach? Wydaje się, że te zmiany personalne, które tam zaszły, nie były do końca udane
- ocenił.
Emocjonująca walka o utrzymanie
Największe emocje, jego zdaniem, czekają kibiców na dole tabeli. Choć Bruk‑Bet Termalica i Arka Gdynia wydają się pogodzone ze spadkiem, realnie zagrożonych jest aż dziewięć drużyn. Minimalne różnice punktowe sprawiają, że każdy mecz może diametralnie zmienić układ tabeli. Szczególnie istotne będzie najbliższe starcie Legii Warszawa z Widzewem Łódź. Koźmiński uważa, że mimo trudnej sytuacji obie te marki powinny ostatecznie utrzymać się w lidze.
Według Koźmińskiego tak wyrównane rozgrywki, jak w obecnym sezonie, to ewenement, który się szybko nie powtórzy.
To wina tych mocnych zespołów. Lech, Raków, Jagiellonia czy Legia powinny mieć teraz po 10 punktów więcej i sytuacja w tabeli byłaby bardziej klarowna
- stwierdził.