Jagiellonia na rewanż w Gruzji w decydującej fazie eliminacji Ligi Europy mogła jechać z dużym spokojem po zwycięstwie 4:0 w Białymstoku. Trener Adrian Siemieniec podchodził jednak do drugiego meczu z Iberią inaczej.
Jagiellonia znów lepsza od Iberii
Jeśli mam być szczery, to jednak wynik pierwszego spotkania za bardzo mnie, jako trenera, nie interesuje, bo przede wszystkim jest w nas duża chęć i pragnienie kolejnego zwycięstwa
- przekonywał na ostatniej konferencji prasowej Siemieniec.
Słowa te znalazły odzwierciedlenie na boisku - od pierwszej minuty dało się odczuć, że Jaga w pełni kontroluje sytuacje, chociaż gospodarze mieli ambicję, by pokazać, że nie są gorsi od polskiego zespołu.
JESUS IMAZ OTWIERA WYNIK W TBILISI 😎🔥
📺Polsat Sport 1, PS Premium 1, Polsat
📲Polsat Box Go pic.twitter.com/xHoa6kipvC — Polsat Sport (@polsatsport) August 27, 2026
Wynik po pół godzinie gry otworzył z rzutu karnego Jesus Imaz, ale waleczni Gruzini zdołali szybko doprowadzić do remisu. Sławomira Abramowicza pokonał Zvia Natchkebia, ale ostatnie słowo należało do Jagiellonii. Zwycięstwo "Dumie Podlasia" zapewnił nowy piłkarz - niedawno sprowadzony z Bodo/Glimt Klynge, który wykorzystał dobre podanie Imaza.