Michel Platini pozwał FIFA oraz jej obecnego szefa Gianniego Infantino, domagając się odszkodowania za – jak twierdzi – niesłuszne uniemożliwienie mu kandydowania na stanowisko prezydenta światowej federacji.
Platini kontra FIFA i Gianni Infantino
Francuz, który kierował UEFA w latach 2007–2015 i uchodził za naturalnego następcę Josepha Blattera, został zawieszony wraz z nim na sześć lat po ujawnieniu przelewu dwóch milionów franków szwajcarskich z konta FIFA. Obaj tłumaczyli, że była to zaległa płatność za dawne ustalenia ustne. Po wieloletnim postępowaniu Platini został ostatecznie oczyszczony z zarzutów przez szwajcarski sąd apelacyjny we wrześniu 2025 roku.
W pozwie Francuz wskazuje nie tylko na Infantino, ale także na byłego dyrektora prawnego FIFA Marco Villigera i szefa komitetu audytów Domenica Scaliego, oskarżając ich o działania mające na celu wywarcie wpływu na wynik wyborów. Dodatkowy pozew cywilny złożył w sądzie w Paryżu, domagając się rekompensaty za – jak to określił – manewry mające zablokować jego kandydaturę. Kilka miesięcy po jego zawieszeniu wybory wygrał Infantino.
Choć formalnie Platini mógłby ponownie ubiegać się o stanowisko, sam przyznaje, że jest już na to za stary. FIFA nie odniosła się dotąd do nowych zarzutów, podkreślając jedynie, że jej wcześniejsze działania były zgodne z procedurami i nie zawierały nieprawidłowości.