Aniołki Matusińskiego z Kataru wrócą z medalem i rekordem kraju. Szczęśliwe, ale i bardzo zmęczone były Polki po wywalczeniu srebra mistrzostw świata w Dausze w sztafecie 4x400 m. Najbardziej zapracowana była Justyna Święty-Ersetic. W ciągu ośmiu dni miała sześć biegów. "Walczyłam serduchem" - przyznała.
Srebrny medal Joanny Fiodorow w rzucie młotem to najważniejsze wydarzenie drugiego dnia mistrzostw świata w Dausze. Polka krążek zadedykowała zmarłemu ojcu. Nie było niespodzianki w biegu na 100 m. Złoto czasem 9,76 wywalczył kontrowersyjny Amerykanin Christian Coleman. O zakończeniu kariery wspomniał za to Piotr Małachowski. Po raz drugi z rzędu dwukrotny wicemistrz olimpijski nie dostał się do czołowej „12” imprezy mistrzowskiej.