Gruzini od lat pałają sympatią do Polaków i pamiętają, że to prezydent Lech Kaczyński stanął na czele wyprawy prezydentów do Tibilisi, gdy w 2008 roku trwała tam wojna z Rosją. Lech i Maria Kaczyńscy są w Gruzji patronami wielu ulic, a wszyscy Polacy są tam serdecznie witani.
Nie jest zatem żadnym zaskoczeniem, że podczas meczu Polska-Rosja swoim dopingiem Gruzini wspierali biało-czerwonych. Co więcej, studenci Uniwersytetu Czawczawadze błyskawicznie zorganizowali Strefę Kibica reprezentacji Polski i zachęcali mieszkańców gruzińskiej stolicy do aktywnego włączenia się w kibicowanie Polakom.
