Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Bojkot Ukrainy porażką dyplomacji Tuska

Kolejni europejscy przywódcy zapowiadają bojkot ukraińskiej części turnieju Euro 2012, protestując przeciwko złemu traktowaniu Julii Tymoszenko w ukraińskim więzieniu.

Autor:

Kolejni europejscy przywódcy zapowiadają bojkot ukraińskiej części turnieju Euro 2012, protestując przeciwko złemu traktowaniu Julii Tymoszenko w ukraińskim więzieniu. Konfliktu można było uniknąć, gdyby polski rząd odpowiednio wcześnie reagował na to, co dzieje się za wschodnią granicą.

Donald Tusk odpiera zarzuty. – Mamy ograniczone możliwości, to nie jest tak, że nasz głos będzie rozstrzygał o tym, co zrobi premier lub prezydent Ukrainy. Polskie stanowisko jest tutaj jasne, klarowne i było pierwszym takim stanowiskiem w Europie, a nie ostatnim – mówił Tusk reporterowi „Gazety Polskiej Codziennie”.

– Przypominam, że Polska jest szóstym pod względem wielkości krajem w Europie. Defensywna postawa prezentowana przez szefa rządu jest niedopuszczalna – ripostuje europoseł Ryszard Czarnecki.

Politycy PO opowiedzieli się zdecydowanie przeciwko bojkotowi imprezy. – Oczywiście w sprawie Tymoszenko trzeba reagować. Jednak bojkot imprezy nie jest krokiem w dobrym kierunku – mówi „Codziennej” poseł PO Artur Gierada.

Bojkot imprezy na Ukrainie poparli jednak zachodni przywódcy: przedstawiciele rządu Austrii, przywódcy Niemiec czy szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso. Politycy niemieccy zaproponowali też, by wszystkie mecze Euro 2012 odbyły się w Polsce lub żeby turniej został przesunięty na rok następny.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, sam bojkot imprezy może nie wystarczyć. „Odpowiednie instytucje europejskie powinny przygotować scenariusz odebrania Ukrainie prawa do organizacji powierzonej jej części mistrzostw Europy i przeniesienia jej do innego kraju. Europa musi dać czytelny sygnał w sprawie drastycznego łamania praw człowieka na Ukrainie. Tylko zdecydowana postawa może skłonić rząd w Kijowie do zmiany polityki” – czytamy w oświadczeniu prezesa PiS.

Powiększa się też grupa polityków, którzy ze względu na sytuację Tymoszenko odwołują wyjazd na szczyt przywódców państw Europy Środkowej w Jałcie na ukraińskim Krymie. W środę taką decyzję podjął prezydent Bułgarii Rosen Płewnelijew. W ostatnich dniach z uczestnictwa w spotkaniu przywódców państw Europy Środkowej zrezygnowali zaproszeni na nie: prezydenci Niemiec, Czech, Słowenii, Austrii, Włoch, Estonii i Chorwacji.

Ryszard Czarnecki ma poważne wątpliwości co do intencji europejskich przywódców. – Jarosław Kaczyński ma pełne moralne prawo wzywać do bojkotu Euro, ponieważ zarówno on sam, jak i PiS konsekwentnie domagają się obrony praw człowieka na Ukrainie. Niemieccy politycy nie protestowali przeciwko znacznie poważniejszym przejawom łamania praw człowieka w Rosji. A kraj ten zorganizuje zimowe igrzyska olimpijskie w 2014 r. i mistrzostwa świata w piłce nożnej w roku 2018. Oburzanie się Niemców na Ukrainę uważam za przejaw hipokryzji – dodaje europoseł PiS.

Więcej na ten temat w dzisiejszym numerze "Gazety Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane