- Musimy odsunąć PiS od władzy, bo inaczej wolność będzie na kartki. I wszyscy będziemy szczekać, a raczej... kwakać - mówiła jedna z fanek TVN24 w rozmowie z reporterem stacji w trakcie "Marszu Równości". Wtórował jej mężczyzna, który wypalił, że obecna władza jest "autorytarna", a "jeśli my przestaniemy wychodzić na ulicę, domagać się swoich praw, to władza tę pustkę szybko wypełni swoimi nowymi ustawami, swoimi nowymi restrykcjami i skończymy jak Białoruś, Rosja, Turcja".
PPS, Unia Pracy, Socjaldemokracja Polska oraz Wolność i Równość podpisały w sobotę porozumienie, chcą razem startować w nadchodzących wyborach. "Zasadniczy cel jest jeden - zorganizowanie demokratycznej lewicy do walki przeciwko PiS-owi" - powiedział Robert Kwiatkowski (PPS).