W sierpniu 1989 roku Waldemar Żurek otrzymał zgodę na wydanie paszportu z możliwością wielokrotnego przekraczania granicy. Dokument został wydany na 2 lata. 29-letni wówczas absolwent technikum leśnego deklarował, że "nie należy" do żadnej organizacji politycznej.
Zdaniem Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski nie zgadza się to z jego wcześniejszymi wypowiedziami. Żurek twierdził, że działał w Konfederacji Polski Niepodległej. Prawnicy przypomnieli, że ukrywanie przynależności do KPN po wyborach kontraktowych, w których partia wystawiła własną listę kandydatów i działała jawnie wydaje się być bez sensu.
Czy dać wiarę 🤔 publicznym deklaracjom WALDEMARA ŻURKA @w_zurek o jego działalności w Konfederacji Polski Niepodległej w okresie, gdy - jak twierdzi - był osobą małoletnią ⁉️
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) January 6, 2026
Wygląda na to, że jest to kolejny atak mitomanii @w_zurek ⤵️
🔴 Dotarliśmy do wniosku @w_zurek o… pic.twitter.com/VRf5DK322n
To nie koniec
"Jako młody człowiek, jeszcze niepełnoletni działałem w KPN-ie, bo to była najbardziej radykalna organizacja" - opowiadał Żurek. Dalej "wspominał", że pierwsze ulotki rozlepiał - "to do dzisiaj pamiętam w roku 1984" - sprzeciwiając się referendum. Tyle, że tamtego roku nie było żadnego referendum w Polsce. Odbyło się ono w 1987 roku i wtedy obecny minister sprawiedliwości również nie był jeszcze pełnoletni (miał 17 lat). Co więcej, w katalogach IPN również nie ma wzmianki o jego opozycyjnej działalności. Jego ojciec Edmund, jako zdaniem Żurka działacz "Solidarności" również nie figuruje wśród osób rozpracowywanych przez ówczesne służby bezpieczeństwa. Zachował się za to wniosek o przyznanie mu paszportu na leczenie sanatoryjne na Węgry, w którym wymienione zostały skrupulatnie Krzyże Zasługi PRL.
W innym miejscu daty i fakty również się nie kleiły. "Mój starszy brat jak wprowadzono stan wojenny, działał w Nowej Hucie, bo tam chodził do szkoły średniej, w Federacji Młodzieży Walczącej" - powiedział. Stan wojenny wprowadzono w grudniu 1981 roku, a FMW powstała 3,5 roku później, bo w czerwcu 1984 roku.
Na liście członków FMW opublikowanej na stronie nie figuruje nikt o nazwisku Żurek.
Co mówi świadek historii?
Portal Niezalezna.pl skontaktował się z Robertem Kubiczem, który od samego początku był aktywnym działaczem nowohuckich struktur i założycielem krakowskiego FMW. Wyjaśnił, że tamtejsze środowisko dołączyło do tworzących się w innych ośrodkach struktur Federacji Młodzieży Walczącej dopiero w okolicach października, listopada 1985 roku.
Po przytoczeniu fragmentu wspomnień Waldemara Żurka o działalności jego brata przyznał: "Nie mógł być w stanie wojennym w Federacji Młodzieży Walczącej, bo do 1985 roku nie było w Krakowie takiej organizacji". Dodał, że "nie można wykluczyć, że działał w późniejszym okresie i potem wszedł w struktury".