Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek odsłonił kulisy zamachu na TK? „Poszło lepiej, niż miało pójść”

Waldemar Żurek nazwał prezydenta Karola Nawrockiego „kibolem” i zarzucił mu agresywne zachowanie wobec "sędzi" Trybunału Konstytucyjnego. Minister sprawiedliwości, komentując piątkowe wydarzenia w TK, przekonywał, że to głowa państwa miała napierać na Annę Korwin-Piotrowską, która - jak twierdził - wyszła się z nim przywitać. Wcześniej Żurek stwierdził również, że przejęcie kontroli nad Trybunałem „poszło lepiej, niż miało pójść”.

Autor:

W piątek 30 października doszło do siłowego przejęcia kontroli nad siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy udziale policji. Do budynku weszły między innymi osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta RP w jego obecności. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła się osobą "zastępującą prezesa Trybunału Konstytucyjnego" i rozpoczęła wydawanie zarządzeń dotyczących funkcjonowania instytucji.

Korwin-Piotrowska "zdecydowała" między innymi o miesięcznej przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zwołała również Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na wtorek 3 listopada o godz. 15:30.

Prawowite kierownictwo Trybunału kwestionuje legalność tych decyzji. Bogdan Święczkowski podkreśla, że pozostaje prezesem TK, a Korwin-Piotrowska nie ma uprawnień do przejmowania jego kompetencji. W związku z realizowanym przez uzurpatorów zamachem stanu pojawia się coraz więcej pytań na temat przyszłej odpowiedzialności karnej tych osób. 

Żurek: poszło lepiej, niż miało pójść

Złudny optymizm wyraża w całej sprawie Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. Dziś rano na antenie TVN24 kwestionował, jakoby w TK doszło do zamachu. Przyznał też, że cała akcja "poszła lepiej, niż miała pójść".

Jak słyszę, że był jakiś zamach na Trybunał, nie, po prostu wreszcie stało się tak, że sędziowie zaczęli pracować w Trybunale, wszyscy, którzy zostali wybrani przez Sejm

– stwierdził.

Jak dodał: "wiele rzeczy [mogło pójść nie tak], mogły być właśnie te sceny przykuwania się czy jakieś takie drastyczne ataki na Policję".

Żurek został zapytany o zaplanowane na dziś na godz. 15:30 pseudo-Zgromadzenie Ogólne. 

Pierwsza wykładnia, czyli jak czytamy przepis, to jest wykładnia literalna [...] jest napisane, że zgromadzenie tworzą czynni sędziowie. Nie zawieszeni, czynni 

– brnął.

"Wyszli się przywitać, spotkali kibola"

W trakcie rozmowy pojawiło się też pytanie o atak na prezydenta, co mogliśmy zaobserwować na podstawie materiałów udostępnionych m.in. przez Macieja Berka. Żurek kolportował jednak narrację podobną do uzurpatorów i ich zwolenników, obrażając przy tym prezydenta Polski.

Ci sędziowie wyszli, żeby przywitać się z prezydentem, bo uznali, że trzeba spór załagodzić, trzeba z nim porozmawiać, trzeba powiedzieć, że dla Polski to rozchwianie emocji jest potwornie niebezpieczne. I co? Spotykają kibola w drzwiach, który po prostu mógł jeszcze dać z główki, jak to mówią niektórzy, ale tylko odepchnął panią sędzię w sposób naprawdę chamski 

– grzmiał.

I dalej: "Widzi pan sędzię, która nawet nie próbowała palce wysunąć, bo by powiedzieli, że chwyta i szarpie prezydenta i ona tak naprawdę broni się przed atakującym prezydentem. Czynna napaść to znaczy ja napieram na pana, a pan stoi biernie. Sędzia stoi biernie, a prezydent napiera, to jest oczywiste".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska