Badania zostaną dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Celem projektu, w który zaangażowani są oprócz wrocławskich muzealników także pracownicy Zamku Książ w Wałbrzychu, jest zgromadzenie w jednym miejscu wiedzy na temat zaginionych książańskich skarbów
- poinformował rzecznik Zamku Książ w Wałbrzychu Mateusz Mykytyszyn.
Badania będą prowadzone pod kierunkiem dr Beaty Lejman, kustosza Muzeum Narodowego we Wrocławiu, a ich efektem będzie publikacja na temat utraconych zbiorów.
Jak przypomniał Mykytyszyn, współpraca Muzeum Narodowego i Zamku Książ w Wałbrzychu trwa od 2015 r.
- Wtedy też została otwarta wystawa Metamorfozy Zamku Książ, gdzie powróciła pierwsza transza obrazów z dawnej kolekcji zamkowej. Dzięki współpracy z Muzeum Narodowym każdego roku do Książa powracają oryginalne, historyczne dzieła sztuki z dawnej kolekcji
– wyjaśnił rzecznik.
W czasie II wojny światowej w Książu znajdowały się tysiące dzieł sztuki.
- Były to przedmioty gromadzone od średniowiecza, szczególnie bogate zbiory barokowe: obrazy, rzeźby, rysunki, grafika, stalle z chóru katedry w Linzu, rzemiosło artystyczne w tym niezwykle cenne okazy meblarstwa, gobeliny, dywany, bogaty zbiór orientaliów, boettgerowska porcelana, duże zbiory porcelany miśnieńskiej, berlińskiej, chińskiej i japońskiej
– mówił Mykytyszyn.
Dodał, że wśród autorów prac z Zamku Książ byli m.in. Felix Anton Scheffler, Bernardo Strozzi, Pieter Mulier zw. Tempesta, Angelika Kaufmann. W bibliotece znajdowało się m.in. blisko 480 prac F. W. Sennewadta, a w Gabinecie Sztuki domniemana akwarela Albrechta Dürera i trzy rysunki tego artysty.
Jak podkreślił rzecznik, losy tych zasobów nie zostały nigdy dokładnie przebadane. Obecnie te dzieła sztuki rozproszone są na terenach Polski, Niemiec, Austrii i Rosji.