Do tragicznego wypadku w Bielsku-Białej doszło w środę po południu na ulicy Krzemionki, gdzie kierujący peugeotem potrącił 81-letniego pieszego, który wszedł na jezdnię zza stojących tam pojazdów.
Pomimo prowadzonej reanimacji oraz wysiłków lekarzy i ratowników medycznych, rannego mężczyzny nie udało się uratować. Za kierownicą peugeota siedział 75-latek. Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z bielskiej drogówki, przy udziale prokuratora.
W środę rano niewiele brakowało, by do tragedii doszło także w Radzionkowie, gdzie 62-letni kierowca volkswagena golfa potrącił idącą do szkoły 9-letnią dziewczynkę.
Uczennica przechodziła przez jezdnię na oznakowanym przejściu dla pieszych, przy zielonym świetle. Nadjeżdżający od strony Tarnowskich Gór kierowca zbyt późno zauważył czerwone światło i nie zdążył wyhamować. Na szczęście dziecko nie odniosło poważnych obrażeń.
Badanie trzeźwości 62-latka wykazało w jego organizmie prawie promil alkoholu. Mężczyzna przyznał, że dzień wcześniej pił alkohol. Odpowie za spowodowanie kolizji i jazdę po pijanemu.
Z policyjnych statystyk wynika, że w ostatnich latach głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie im pierwszeństwa na przejściu dla pieszych przez kierowców aut osobowych.
Śląscy policjanci przypominają, że zbliżając się do przejścia dla pieszych, kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania do warunków i sytuacji na drodze, by móc odpowiednio szybko zareagować. Ponadto kierowca każdorazowo powinien ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
"W sytuacji, gdy kierujący przekracza dozwoloną prędkość, a dodatkowo ma rozproszoną uwagę, pojawienie się pieszego na przejściu może być dla niego zaskoczeniem. Wówczas bezpieczne zatrzymanie pojazdu przed przejściem w wielu przypadkach okazuje się niemożliwe"
- wskazują policjanci.
Inną ważną zasadą jest respektowanie zakazu wyprzedzania na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim (z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany), a także zakazu omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Widząc pojazd, który zwalnia przed przejściem lub zatrzymał się, kierowca tym bardziej powinien wzmóc czujność. Przewidując, że pieszy już znajduje się na przejściu lub właśnie na nie wchodzi.
Przedstawiciele śląskiej drogówki wskazują, iż - szczególnie w okresie zimowym - zarówno kierujący, jak i piesi, mają gorszą widoczność, nawet w ciągu dnia - stąd kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa ma stosowanie zasady szczególnej ostrożności w rejonie przejść dla pieszych.
Niekorzystne warunki drogowe powinny też motywować pieszych do używania elementów odblaskowych, nie tylko (jak nakazują przepisy) poza obszarem zabudowanym - jeśli pieszy ma element odblaskowy odbijający światła samochodu, kierowca spostrzeże go już z odległości 130–150 m, czyli o nawet pięć razy szybciej niż zobaczyłby osobę bez odblasków.