Ruda WRON-a rozdrażniona » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Świętujemy, a oni służą innym. "Bardzo duże przeżycie. Nie jest to tylko wykonana praca"

Dla kilku tysięcy funkcjonariuszy Straży Granicznej okres świąt będzie czasem służby. Wszystko po to, by strzec bezpieczeństwa granic naszego kraju. Z kolei w szpitalach chorymi opiekować będą się lekarze i pielęgniarki na świątecznych dyżurach. Warto przy wigilijnym stole wspomnieć o tych, którzy pracują dla innych.

Zdjęcie ilustracyjne
Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Straż Graniczna na służbie. "Wielu z nas będzie musiało opuścić rodziny"

Funkcjonariusze Straży Granicznej będą zarówno patrolować tzw. zieloną granicę, ale także odprawiać podróżnych w przejściach granicznych. Rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska przekazała, że kilka tysięcy funkcjonariuszy będzie w okresie świątecznym odbywać służbę. Dodała, że będą to zarówno patrole do ochrony tzw. zielonej granicy, ale także do odprawy podróżnych w przejściach granicznych.

Na służbie będą także funkcjonariusze tzw. II linii, do prowadzania dodatkowych ustaleń, potwierdzania autentyczności dokumentów, funkcjonariusze do prowadzenia przesłuchań, zatrzymań, również do kontaktów z prokuratorami i sądami, do wszczynania czynności procesowych pod nadzorem prokuratur.

- Na służbach również będą funkcjonariusze z wydziałów lotniczych, którzy będą patrolować granicę z powietrza, funkcjonariusze Straży Granicznej z Morskiego Oddziału SG, którzy będą patrolować granice morską na jednostkach pływających. Funkcjonariusze, którzy będą prowadzić kontrole drogowe na drogach dojazdowych do granicy, również we wspólnych patrolach z innymi służbami

 - wyliczyła Michalska.

Dodała, że część funkcjonariuszy będzie w centrach nadzorów całodobowo monitorować granice z wykorzystaniem różnego rodzaju zabezpieczeń elektronicznych – perymetrii, monitoringów z użyciem kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych. Mają oni reagować na wszelkie alerty dotyczące próby przekroczenia granicy.

Dodatkowo kilka tysięcy funkcjonariuszy będzie miało dyżury telefoniczne, co w praktyce oznacza, że w razie pilnych zdarzeń, będą mieli obowiązek jak najszybszego stawienia się do służby. "Funkcjonariusze SG będą gotowi do działania, gdyby doszło do niebezpiecznych zdarzeń, ale też gdyby trzeba było pomóc, prowadzić akcje ratownicze i poszukiwawcze" - powiedziała Michalska.

- To czas kiedy wielu z nas będzie musiało opuścić rodziny, aby iść na służbę, aby zapewnić bezpieczeństwo również naszym rodzinom. Aby ktoś mógł spędzić święta spokojnie, ktoś inny w tym czasie musi czuwać nad tym bezpieczeństwem

 - dodała.

Dyżur lekarzy w święta. "To bardzo duże przeżycie"

W święta pracować będą także lekarze, o czym opowiada prof. Maciej Sterliński, zastępca dyrektora ds. klinicznych w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie.

Zaznaczył, że dyżury w święta wymagają zapewnienia takiego samego składu personelu i specjalistów, jak w każdy inny dzień pracy szpitala. "Opieka jest ilościowo w stałym, niezmienionym składzie w stosunku do dni powszednich" – powiedział.

Lekarz przyznał, że choć święta to okres trudny, nie tylko dla chorych, ale także dla lekarzy i pielęgniarek, to Narodowy Instytut Kardiologii nigdy nie zmagał się nadmiernie z trudami obsadzenia dyżurów. "Koledzy i koleżanki mają świadomość, kto miał dyżur w ostatnie święta, a kto dawno nie miał, więc tworzy się taka naturalna lista kandydatów, którzy zazwyczaj między sobą ustalają ostateczny plan dyżurowy. Tak było również i w tym roku" – wskazał lekarz.

Zaznaczył, że z oczywistych względów takim newralgicznym dniem jest Wigilia. "Niektórzy lekarze od razu decydują się na pełnienie 24-godzinnego dyżuru. Mamy też takie wewnętrzne porozumienie, że koledzy i koleżanki tymi dyżurami dzielą się w taki sposób, aby każdy przynajmniej część tego czasu spędził z rodziną" – powiedział prof. Sterliński.

"Pamiętam, że jako młody lekarz, kiedy pełniłem dyżury w święta, w Sylwestra czy Nowy Rok, to wówczas wiele tych dni spędziłem w szpitalu. Nasuwają mi się tutaj słowa prof. Zbigniewa Religi, który stwierdził, że dyżur to nieustająca przygoda lekarska. Oczywiście, im bardziej przybywa nam lat, im więcej zdobywamy doświadczenia, to niekiedy ten ciężar setek godzin dyżurów spędzonych w szpitalu, z dala od rodziny, jest w jakimś stopniu odczuwalny. Ja jednak polecam – zwłaszcza młodym lekarzom - Wigilię lub święta w szpitalu, bo to jest bardzo duże przeżycie. Nie jest to tylko wykonana praca, ale głęboki kontakt z chorobą i samotnością" 

- Podczas dyżuru świątecznego zawsze starałem się, aby obchód poranny i wieczorny był dłuższy, aby pobyć z pacjentami, do których nie mogły przyjechać rodziny. Dzięki temu łatwiej było im przeżyć te trudne, świąteczne dni  – powiedział profesor.

Dodał, że należy również pamiętać o zespołach ratownictwa medycznego, które realizują wezwania w święta: "Ratownicy nie raz przedzierają się przez deszcz, śnieg, pracują w niebezpiecznych warunkach. Dlatego warto pamiętać o tym, że kiedy my świętujemy, setki a nawet tysiące osób są na służbie, poświęcają się dla innych, po to, aby zawsze być przy nas, w pogotowiu".

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#straż graniczna #Wigilia #Boże Narodzenie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
mk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo