Jak informował m.in. dziennikarz Marcin Torz, Sąd Okręgowy w Świdnicy przesłał do Urzędu Miasta w Kłodzku odpis prawomocnego wyroku dotyczącego Przemysława L., w którym znalazły się dane ofiar. Dokument zawierał ich imiona i nazwiska, ale i drastyczne opisy czynów skazanego. Rzeczniczka świdnickiego sądu przyznała, nie zostały w żaden sposób zanonimizowane dane osobowe osób pokrzywdzonych. Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego wykonawczego odpis wyroku przekazywany do wykonania nie powinien zawierać tego typu treści.
Dokumentacja trafiła do kłodzkiego magistratu. W tym do burmistrza Michała Piszko. Ten zarządził komisyjne zniszczenie dokumentów nierozważnie wysłanych przez sąd. Jednak wcześniej widziało je przynajmniej kilka osób.
Samorząd powinien jednak niezwłocznie odesłać "trefny" dokument do sądu. Mógł się więc dopuścić zniszczenia dowodu przestępstwa.
Przypomnijmy, że zarząd koła kłodzkiego Koalicji Obywatelskiej zawiesił wiosną Piszkę w prawach członka partii. Była działaczka KO Kamila L. ciągle czeka na proces apelacyjny. Pierwsze posiedzenie jest wyznaczone na koniec listopada.
Oburzenie rodzin ofiar
Rodziny ofiar, z którymi skontaktowała się Niezalezna.pl, działania sądu, który ujawnił niejawne materiały uderzające w ofiary męża Kamili L. nazywają „skandalem”. Zapowiadają kroki prawne.
To niewyobrażalna kompromitacja sądu. Jesteśmy oburzeni. To zastraszanie ofiar i będziemy podejmowali w tej sprawie kroki prawne. Być może wystąpimy również o odszkodowanie
– poinformowali nas przedstawiciele ofiar Przemysława L.
Bierna prokuratura. Bezradny sąd
Co ze sprawą robi oleśnicki sąd? Trwa wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy w rozmowie z portalem Niezależna.pl twierdzi, że sprawa jest znana prezesowi tej instytucji dopiero od przedwczoraj. Dodatkowo przekonuje, że do sądu nie dotarło żadne oficjalne pismo samorządu kłodzkiego, dotyczące sprawy.
W wewnętrznym postępowaniu wyjaśnienia na piśmie ma złożyć sędzia Tomasz Białek. Pełni funkcję przewodniczącego wydziału karnego. To on wydał zarządzenie kierujące wyrok do wykonania do samorządu. Dokument ma datę 7 października.
Wrocławski dziennikarz Marcin Torz poinformował, że Białek w przeszłości miał sprawę za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. Sąd warunkowo umorzył sprawę. Stwierdził niewielką szkodliwość społeczną czynu.
Sprawa jest na tyle poważna, że prezes świdnickiego sądu powinien o niej natychmiast poinformować prokuraturę. „W zależności co sędzia Białek przedstawi, jak przedstawi okoliczności, prezes sądu będzie podejmował dalsze kroki” – twierdzi rzecznik SO w Świdnicy Agnieszka Połyniak.
Prokuratura właściwa terenowo nie powinna jednak czekać na sąd, czy zawiadomienie od miasta Kłodzko, ale z automatu zająć się sprawą.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy twierdzi w rozmowie z nami, że zna sprawę, dopiero od czwartku. Nie miał informacji, aby śledztwo miało być wszczęte z urzędu, albo na czyjeś zawiadomienie. A są do tego niebagatelne podstawy.
Możliwe kwalifikacje prawne za ujawnienie informacji z niejawnej rozprawy i komisyjne zniszczenie dokumentu na polecenie burmistrza.
1\. Art. 241 § 2 k.k. – publiczne rozpowszechnianie wiadomości z rozprawy prowadzonej z wyłączeniem jawności. Kara do 2 lat pozbawienia wolności. Wymaga publicznego rozpowszechnienia, a nie jedynie przekazania dokumentu burmistrzowi.
2\. Art. 266 § 1 lub § 2 k.k. – bezprawne ujawnienie informacji objętych obowiązkiem poufności. Dotyczy osoby, która ujawniła informacje, jeżeli spełnione są ustawowe przesłanki. W przypadku funkcjonariusza publicznego art. 266 § 2 k.k. przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.
3\. Art. 276 k.k. – zniszczenie dokumentu, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać. Kara do 2 lat pozbawienia wolności. Możliwa odpowiedzialność burmistrza i członków komisji.
4\. Art. 18 § 1 lub § 2 k.k. w zw. z art. 276 k.k. – sprawstwo polecające albo podżeganie do zniszczenia dokumentu. Dotyczy burmistrza, jeżeli świadomie polecił dokonanie czynu zabronionego i spełnione są przesłanki danej formy współdziałania.
5\. Art. 231 § 1 k.k. – przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Kara do 3 lat pozbawienia wolności. Wymaga wykazania działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.
6\. Art. 271 § 1 k.k. – poświadczenie nieprawdy w dokumencie urzędowym. Kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Możliwe, jeśli w protokole komisyjnego zniszczenia świadomie poświadczono nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne.
7\. Art. 239 § 1 k.k. – poplecznictwo. Kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Możliwe, jeśli zniszczenie dokumentu miało na celu utrudnienie postępowania karnego przez pomoc sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności.