"W trakcie prowadzonego postępowania śledczy ustalili, że zatrzymany mężczyzna ma na swoim koncie także inne przestępstwa. Usłyszał siedem zarzutów. Został zatrzymany w chwili, gdy próbował sprzedać skradziony laptop w jednym z lombardów"
– powiedziała Stanisławska.
Dodała, że 33-latek jest znany policji i wcześniej był wielokrotnie karany za kradzieże i włamania.
Policjanci namierzyli mężczyznę na ulicy w centrum miasta. Niósł torbę i w pewnym momencie wszedł do lombardu. Kryminalni weszli za nim i od razu sprawdzili sprzęt. Okazało się, że jest to laptop skradziony w wyniku włamania. Mężczyzna został zatrzymany.
Śledczy ustalili, że nocą w ostatni weekend czerwca 33-latek przyjechał skradzionym wcześniej rowerem miejskim pod sklep ze sprzętem elektronicznym. Włamał się tam, wybijając szybę i bardzo się przy tym kalecząc. Ukradł kilka laptopów. Porzucił skradziony rower i do domu wrócił pieszo.
Mężczyzna usłyszał kilka innych zarzutów, m.in. usiłowania włamania do garażu, kradzieży z włamaniem do biura w centrum miasta, skąd ukradł metalową kasetkę z około 2000 zł i kradzież z włamaniem do siedziby jednej z firm, skąd zabrał sejf z 3 tys. zł.
"Zatrzymany usłyszał w sumie siedem zarzutów zagrożonych karą do 10 lat więzienia" – poinformowała Stanisławska.