Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Grodzieńskiej i Mickiewicza. Na pokazywanych w mediach zdjęciach z miejskiego monitoringu widać, jak główną ulicą przejazdową w Sokółce jadą dwa wozy ratownicze straży pożarnej, a następnie wyjeżdżające z bocznej ulicy auto osobowe zderza się z pierwszym wozem strażackim. W efekcie tej kolizji samochód straży pożarnej uderzył w parterowy drewniany dom obity sidingiem.
Jak poinformował Marcin Janowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, strażacy jechali wezwani do pożaru.
W wypadku rannych zostało trzech strażaków oraz kierowca uczestniczącego w wypadku samochodu osobowego. Poszkodowanym udzielono w szpitalu pomocy medycznej. Nie było konieczności hospitalizacji strażaków - poinformował Janowski. Nikt z domu, w który wjechał wóz strażacki, nie ucierpiał. Wewnątrz przebywała jedna osoba, która w czasie zdarzenia znajdowała się w innej części domu.
Janowski dodał, że po pracach przygotowawczych, m.in. zabezpieczeniu konstrukcji domu odpowiednimi stemplami, ciężki wóz ratownictwa drogowego z wyciągarką, wyciągnął samochód wbity w dom. Akcja wyciągania wozu gaśniczego przebiegła sprawnie, trwała około pół godziny, znacznie dłuższe były przygotowania do niej. Strażacki wóz ma głównie "bardzo" - jak ocenił Marcin Janowski - zniszczoną kabinę. Wóz będzie odholowany na plac komendy powiatowej straży pożarnej w Sokółce.
Janowski dodał, że dopiero po wydobyciu samochodu, specjaliści z nadzoru budowlanego będą oceniać, czy dom może być dalej użytkowany. Dziura w budynku jest też zabezpieczania płytą OSB i folią.
Okoliczności wypadku będą szczegółowo wyjaśniane przez policję, także to czy w wozach strażaków jadących do pożaru - jako w pojazdach uprzywilejowanych - były włączone sygnały dźwiękowych i świetlne - powiedział Kamil Kozłowski z komendy powiatowej policji w Sokółce.