Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wojna hybrydowa, setki obiektów powietrznych z Białorusi... a nie powołano nawet zespołu śledczego!

Przez minione pięć miesięcy setki obiektów powietrznych - balonów i dronów - wysłanych z terenu Białorusi wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w ostatnim komunikacie przyznało: "strona białoruska podjęła ponowną próbę rozpoznania i sprawdzenia reakcji systemów obrony powietrznej RP". Jak na te wydarzenia zareagowała prokuratura? Czy powołano choćby zespół śledczy, jak to zrobiono w przypadku ścigania funkcjonariuszy straży granicznej za obronę granicy? "W Prokuraturze Krajowej nie powołano zespołu prokuratorów do prowadzenia postępowania w przedmiocie naruszenia przestrzeni powietrznej RP poprzez wlot z kierunku Białorusi obiektów o charakterze balonów" - przekazała prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.

"Unikanie kwalifikowania zachowań sprawców w poważny sposób stanowi przejaw zamykania oczu na problem. Pomijając nazywanie rzeczy po imieniu unika się potencjalnego tłumaczenia przyczyn braku jakichkolwiek efektów ewentualnego śledztwa o szpiegostwo prowadzone przez zorganizowaną grupę przestępczą, bądź rozproszonych spraw zakwalifikowanych tak, by od początku świadczyły o najniższym możliwym ciężarze gatunkowym"

- słyszymy od eksperta zajmującego się bezpieczeństwem. 

Specjalista dodaje:

"Pytanie, w jaki sposób kwalifikowana jest seria opisywanych zachowań, podejmowanych regularnie, noszących cechy starannie zorganizowanej operacji, z wykorzystaniem określonej struktury i podziałem ról".

Nie tylko przemyt!

Przez kilka miesięcy służby wręcz bagatelizowały problem z balonami wysyłanymi z Białorusi i naruszającymi polską przestrzeń powietrzną.

Notorycznie powtarzano tezę, że chodzi wyłącznie o przemyt papierosów i nie ma zagrożenia dla narodowego bezpieczeństwa. Tych zdarzeń jednak przybywa z każdym tygodniem. Ostatnie były w miniony weekend. I narracja nagle się zmieniła.

"Strona białoruska podjęła ponowną próbę rozpoznania i sprawdzenia reakcji systemów obrony powietrznej RP" - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Deklaracje Żurka 

W nocy z 9 na 10 września ubiegłego roku kilkadziesiąt dronów spadło w różnych miejscowościach na terenie przede wszystkim Lubelszczyzny, choć niektóre odnaleziono w Świętokrzyskim, Łódzkim, na Mazowszu czy Warmii i Mazurach.

Wówczas minister sprawiedliwości prokurator generalny Waldemar Żurek zapewniał: „sytuacja jest pod kontrolą państwa polskiego". 

"Chcę powiedzieć jasno: potrzebujemy silnego państwa, a nie anarchii. Siła państwa to sprawność procedur, jedność instytucji i odpowiedzialność w działaniu. Dlatego proszę o spokój, rozwagę i zaufanie do instytucji publicznych. Każda informacja wymaga weryfikacji - nie ulegajmy spekulacjom, dezinformacji i podgrzewaniu nastrojów"

- przekonywał.

"Zapewniam też, że wszystkie czynności prowadzone są zgodnie z prawem i w interesie bezpieczeństwa obywateli. Polska zachowuje chłodną głowę, działa profesjonalnie i stanowczo. Naszym zadaniem jest obrona porządku prawnego i bezpieczeństwa państwa - i to zadanie realizujemy"

- mówił

To było pięć miesięcy temu, później do Polski wleciały setki rozmaitych obiektów powietrznych, wojsko wprost już informuje o działaniach hybrydowych, a jak sprawa została potraktowana przez prokuraturę podległą Żurkowi?

Tajne śledztwo w Lublinie

Po wrześniowych wydarzeniach, śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie, a konkretnie 8. Wydział do Spraw Wojskowych.

"(...) w sprawie (...) sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, polegającego na wykonaniu lotu przy użyciu kilkunastu bezzałogowych statków powietrznych, które to przekroczyły granicę państwową RP bez wymaganego zezwolenia"

- podano w komunikacie.

Od razu też przejęła do badania wszystkie incydenty, które miały wówczas miejsce - inne prokuratury przekazały zgromadzone materiały. Śledztwo zostało wszczęte w kierunku naruszenia Ustawy Prawo Lotnicze. Co ustalono przez pięć miesięcy?

"Postępowanie pozostaje na biegu. Nie udzielam informacji co do istoty sprawy"

- stwierdził jedynie prok. Marek Zych i odesłał do rzecznik Prokuratora Generalnego.

Druga niespodzianka, we wspomnianym 8. Wydziale do Spraw Wojskowych teoretycznie jest 10 etatów, ale obecnie pracuje zaledwie trójka prokuratorów. 

Prok. Zych przyznał również, że to postępowanie nie obejmuje zdarzeń z balonami.

Bez kompleksowego śledztwa

A co się dzieje na Podlasiu? Bo to tam w ostatnich miesiącach, czy wręcz tygodniach, odnotowano najwięcej incydentów z obiektami powietrznymi wlatującymi do Polski. Jeden spadł nawet w centrum Białegostoku, po sąsiedzku z siedzibą tamtejszej prokuratury.

Z komunikatów wynika, że prowadzone są postępowania idące jedynie w kierunku przestępstw karno-skarbowych, czyli przemytu papierosów. Chociażby niedawno Prokuratura Rejonowa w Hajnówce wszczęła dochodzenie prowadzone we współpracy ze Strażą Graniczną. A wcześniej Prokuratura Okręgowego w Białymtosku prowadziła (z policjantami z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą) podobne postępowanie. Też za przemyt.

Czy działa zespół śledczy w związku z działaniami przeciwko bezpieczeństwu państwa? 

"Nie wydaje mi się, aby był taki zespół śledczy" - stwierdził prok. Artur Sztachelski z białostockiej prokuratury. 

Milczenie Prokuratury Krajowej

Uważnie prześledziliśmy również komunikaty Prokuratury Krajowej - od początku września do dziś. Mnóstwo informacji o działaniach przeciwko politykom opozycji, ściganiu niezależnych sędziów i prokuratorów, są też wiadomości o śledztwach związanych z działalnością szpiegowską lub dywersyjną na terenie Polski. Natomiast o obiektach powietrznych naruszających polską przestrzeń powietrzną, choć dochodzi do nich regularnie, ANI SŁOWA. 

Nie ma także wiadomości o powołaniu prokuratorskiego zespołu, choć w tym czasie takowe powstały ds. orzekania w Sądzie Najwyższym oraz kryptowalut. Nie mówiąc już o powołanym w 2014 r. zespole śledczym ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy wykonywaniu czynności związanych z ochroną granicy państwa przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i innych służb w latach 2021-2024.

Wątpliwości rozwiała prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego:

"W Prokuraturze Krajowej nie powołano zespołu prokuratorów do prowadzenia postępowania w przedmiocie naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej poprzez wlot z kierunku Białorusi obiektów o charakterze balonów. Jak wynika z komunikatów przekazywanych przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych loty obiektów były monitorowane i nie stwarzały zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej polski. Identyfikowano je jako balony przemytnicze, co powoduje, że ocena i wyjaśnienie tych zdarzeń pozostaje w kompetencji służb celnych". 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane