Prezydent podkreślił, że fundamentem jego sposobu sprawowania urzędu pozostaje odpowiedzialność przed społeczeństwem.
„Władza jest dla obywateli, a nie obywatele dla władzy, dlatego oceniajcie mnie”
- zaapelował.
Nawrocki zaznaczył, że mimo udziału w najważniejszych uroczystościach państwowych oraz licznych spotkań międzynarodowych nie traci z oczu ludzi, których reprezentuje.
Dziś z głębi serca chcę Wam powiedzieć, że gdy 6 sierpnia brałem udział we wspaniałych ceremoniach, przechodziłem od Sejmu RP przez Zamek Królewski do Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdy każdego miesiąca swojej prezydentury jestem na wielu dyplomatycznych salonach w stolicach europejskich i światowych, to chcę Was zapewnić, że ja cały czas widzę tylko Wasze twarze. Widzę twarz zwykłych Polaków, którym wciąż chcę służyć. Ja nie widzę nic innego gdziekolwiek jestem. I 6 sierpnia także nie widziałem nic więcej, widziałem Was
– podkreślił.
W dalszej części przemówienia prezydent zwrócił uwagę na znaczenie codziennej pracy Polaków dla rozwoju państwa. Przekonywał, że przyszłość kraju nie rozstrzyga się wyłącznie w instytucjach państwowych, lecz przede wszystkim w miejscach pracy i lokalnych społecznościach.
To dla nas wszystkich, ten rok i kolejne 4 lata, wielka dziejowa szansa aby w końcu zrozumieć, że los Polski, przyszłość Polski, dobrobyt Polski, rozwój Polski rozstrzyga się właśnie w małych zakładach stolarskich, w dużych przedsiębiorstwach technologicznych, w piekarniach, w codziennym życiu Polek i Polaków. Tam rozstrzyga się los Polski i tam powinni być weryfikowani i omawiani politycy, rząd i polski prezydent. Bo to naród jest władzą zwierzchnią Rzeczpospolitej Polskiej
– mówił prezydent.
Karol Nawrocki zadeklarował, że pozostanie wierny zobowiązaniom podjętym podczas kampanii wyborczej i nie zamierza zmieniać wyznaczonego kierunku działań.
„Stoję tu przed Wami i wspólnie z Wami, żeby powiedzieć, że z drogi na którą wszedłem podczas kampanii wyborczej nie zejdę nigdy”
- zapewnił.
- Jeśli ktoś by mnie spytał jaki to był rok, ten pierwszy rok mojej prezydentury, to z całą pewnością był to rok bardzo pracowity, ale nie ma we mnie choćby promila zmęczenia, mam ciągle wiele energii na kolejne 4 lata. Mam 100 proc. baterii - zapewnił prezydent Nawrocki i przyznał, ze ma nadzieje, że któraś z telewizji pokazała te momenty ciężkiej pracy prezydenta i jego współpracowników.
Już od 7 sierpnia, dzień od zaprzysiężenia zacząłem składać inicjatywy ustawodawcze, w ciągu roku złożyłem 22, a więc średnio dwie inicjatywy ustawodawcze na miesiąc. Zrobiłem to dlatego, bo chcę. W istocie chcę zmienić model prezydentury
– podkreślił.