Koszt prac - prawie 1,5 mln zł – sfinansuje Zarząd Zieleni Miejskiej (ZZM) w Krakowie.
„Czekamy jeszcze na przedłożenie nam przez wykonawcę gwarancji należytego wykonania robót”
– powiedział z-ca dyrektora ZZM Jarosław Tabor. Zaznaczył, że jeszcze w lipcu, prawdopodobnie 23 – we wtorek, ZZM podpisze z wyłonionym w drodze przetargu wykonawcą (konsorcjum Kronopol sp. z o.o.) umowę na budowę. Według z-cy dyrektora prace budowlane ruszą jeszcze w lipcu i potrwają do końca tego roku. „Tężnia będzie wyglądać identycznie jak ta, która spłonęła” – zapowiedział Tabor.
Tężnia solankowa nad Zalewem Nowohuckim spłonęła w kwietniu 2018 r. W kwietniu ze wstępnych ustaleń śledczych wynikało, że do pożaru tężni doszło w wyniku podpalenia. Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie pożaru z powodu niewykrycia sprawcy. „Czynności operacyjne policji, jak zawsze w sytuacji, gdy sprawca jest niewykryty, będą kontynuowane. Jeżeli uda się sprawcę namierzyć lub ujawnić nowe okoliczności, śledztwo zostanie podjęte” – wyjaśniła Mirosława Kalinowska-Zajdak z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Pierwsza krakowska tężnia solankowa była budowana w ramach rewitalizacji Zalewu Nowohuckiego. Jej konstrukcja, składająca się z trzech 18-metrowych ramion, była zbudowana z drewna modrzewiowego i wypełniona gałązkami tarniny.
Jak podawał magistrat, godzinny spacer przy tężni solankowej to dawka jodu, która odpowiada trzem dniom spędzonym nad morzem. Tak wzbogacone powietrze jest szczególnie wskazane dla osób w czasie rekonwalescencji po ostrej chorobie, dla palaczy, osób pracujących w znacznym zapyleniu i wysokiej temperaturze oraz pracujące głosem.
W Polsce tężnie solankowe znajdują się m.in. w Ciechocinku, Rabce, Konstancinie-Jeziornie oraz w Wieliczce.