Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Manifestacje w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Bąkiewicz: Na politykę Niemiec potrzeba odpowiedzi

- Jako Polacy powinniśmy sami wytwarzać pewną presję na Niemcy - stwierdził na antenie Telewizji Republika lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz. W rocznicę wybuchu II wojny światowej jego środowisko organizuje manifestacje w różnych miastach Polski. Udział w nich wezmą m.in. przedstawiciele Klubów "Gazety Polskiej".

We wtorek 1 września przypada 87. rocznica wybuchu II wojny światowej. W związku z tym, w całej Polsce odbywają się związane z nią uroczystości. Rocznica zostanie upamiętniona jednak nie tylko w oficjalnych obchodach. Ruch Obrony Granic zapowiedział wydarzenia organizowane przez środowiska patriotyczne. Wezmą w nich udział m.in. przedstawiciele Klubów "Gazety Polskiej".

Więcej o nadchodzących manifestacjach mówił popołudniu w Telewizji Republika lider ROG Robert Bąkiewicz. Wydarzenia odbędą się m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku - Będziemy mówili nie tylko historii o zbrodniach niemieckich, ale będziemy mówili również o tym, że zadośćuczynienie tak naprawdę do tej pory nie jest jakby zrealizowane i że Niemcy prowadzą taką politykę nie tylko niewypłacania tych odszkodowanie, nie tylko zadośćuczynienia, ale również politykę taką, w której my Polacy mamy stać się tymi, którzy będą obciążani po prostu zbrodniami II wojny światowej - powiedział.

"Myślę, że ta polityka - chociażby w koncepcie pewnej książki, która powstała ostatnio, która polskich samorządowców w trakcie II wojny światowej, którzy pełnili swoje funkcje jakby pod batem niemieckim - ma pokazywać Polskę i Polaków jako tych, którzy uczestniczyli w Holokauście"

– wskazał.

"Powinniśmy wytwarzać presję"

Zdaniem Bąkiewicza, "Niemcy posuwają się naprawdę bardzo daleko". - Tutaj potrzeba jasnej, po prostu bezwzględnej odpowiedzi na tego typu działania. Myślę, że my nie powinniśmy być reakcyjni jako państwo - no teraz akurat w przypadku rządów Donalda Tuska, to trudno o tym mówić, ale patrząc szerzej, mam nadzieję, że prawica dojdzie niedługo do władzy i odsunie Donalda Tuska -  jako Polacy powinniśmy sami wytwarzać pewną presję - ocenił.

"Uważam, że Niemcy powinni być upokarzani na arenie międzynarodowej, bo nie może być tak, że Niemcy, którzy de facto nigdy nie odpowiedzieli za zbrodnie wobec Polski i Polaków, za ten gigantyczny rabunek, pouczają nas publicznie o demokracji, o wolności, o zasadach życia społecznego. To państwo, które nigdy nie dokonało denazyfikacji, które jeszcze w latach 50. ponad 1/4 parlamentarzystów w Niemczech to byli po prostu zwykli naziści [...]"

– powiedział.

Jego zdaniem, "jeśli Niemcy nie potrafią rozmawiać, jeśli nie potrafią z nami dyskutować, jeśli politycznie pewną uzgodnienia są tylko rzucane słowami po prostu w pustą przestrzeń, to powinniśmy te zbrodnie pokazywać".

Pikiety zostaną zorganizowane pod Ambasadą Niemiec w Warszawie oraz przed konsulatami w Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu. Z kolei w Piotrkowie Trybunalskim przejdzie patriotyczny marsz. Wydarzenia zaplanowane są na godzinę 18:00.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska