Jak wyjaśniła prezydent, magistrat był gotowy do postawienia rzeźby w przestrzeni miejskiej już teraz, gdy dzieło dotarło do Łodzi z Japonii, jednak na prośbę jej autora, odsłonięcie odbędzie się wiosną, gdy on sam będzie mógł przyjechać do Polski.
Pomnik, który początkowo miał przedstawiać całą rodzinę jednorożców, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów w kilkuletniej historii budżetu obywatelskiego Łodzi. Nawiązywał do tzw. stajni jednorożców - taką nazwę łodzianie nadali spontanicznie przystankowi przesiadkowemu w centrum miasta, który ozdobiony jest oryginalnym tęczowym dachem.
Na projekt w 2016 r. zagłosowało 3,8 tys. łodzian, jednak realizacja pomnika napotkała liczne przeszkody, m.in. żaden z pięciu zaproponowanych w konkursie wizerunków bajkowego stworzenia nie zyskał akceptacji wnioskodawcy do budżetu obywatelskiego ani też Biura Partycypacji Społecznej i Łódzkiego Centrum Wydarzeń, które sprawowało artystyczną opiekę nad realizacją.
Ostatecznie zdecydowano, że rzeźba zostanie zamówiona u Tomohiro Inaby, twórcy prac, w których precyzyjnie odtworzone fragmenty zwierząt łączą się z elementami geometrycznymi. Jak wówczas argumentowano, subtelna sztuka japońskiego artysty dobrze wpisze się w tkankę miejską i nie będzie konkurowała z ekscentryczną architekturą przystanku przesiadkowego